Grad zdemolował samochody na Śląsku. "Dzwonią co 5 minut"

Grad, który w poniedziałek 17 sierpnia zasypał Chorzów i okolice, zostawił po sobie nie tylko białe ulice. Wielu kierowców teraz ogląda swoje samochody i liczy straty. O skalę problemu zapytaliśmy właściciela firmy zajmującej się usuwaniem wgnieceń. - Poszkodowanych ludzi jest mnóstwo. Telefon się urywa - mówi w rozmowie z o2.pl Robert Buchacz, właściciel formy Wgniot Expert.

.Grad zdemolował samochody na Śląsku. "Dzwonią co 5 minut"
Źródło zdjęć: © Facebook
Jakub Artych

W poniedziałek 17 sierpnia mieszkańcy Chorzowa przecierali oczy ze zdumienia, patrząc na ulice pokryte gradem. Nagrania z gwałtownego załamania pogody szybko obiegły internet. Teraz na jaw wychodzi kolejny skutek nawałnicy. Wielu kierowców ma uszkodzone samochody i szuka pomocy w warsztatach.

O skali problemu porozmawialiśmy z Robertem Buchaczem, właścicielem firmy Wgniot Expert z Bytomia. Zakład znajduje się niedaleko miejsc, które zostały dotknięte intensywnym gradobiciem.

Poszkodowanych ludzi jest mnóstwo. Telefon się urywa, co pięć minut ktoś pyta o pomoc - mówi dla o2.pl Robert Buchacz, właściciel firmy Wgniot Expert.

WIDEO
Tak wyglądało gradobicie w Chorzowie. Nagrania mrożą krew w żyłach


Jak relacjonuje właściciel firmy, sam Bytom, czyli miejsce, gdzie znajduje się zakład, został w dużej mierze ominięty przez najgorszą część zjawiska. Znacznie więcej szkód odnotowano jednak w pobliskich miejscowościach.

Gradobicie Bytom ominęło, jednak gorzej było w Świętochłowicach, Chorzowie, aż po sam Będzin. Ludzie dzwonią, pytają się o termin, jak długo trzeba czekać - przekazuje Buchacz.

Przedsiębiorca zwraca uwagę, że pojedyncze zgłoszenia dotyczące szkód po gradobiciu pojawiały się już wcześniej. Tym razem sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej.

Wcześniej zdarzały się pojedyncze telefony w podobnych sprawach. Jednak teraz mamy ich najwięcej od kilku lat - mówi Robert Buchacz.

Gradobicie w Chorzowie

Po przejściu nawałnicy Chorzów jeszcze przez jakiś czas wyglądał nietypowo. Grad zalegał na ulicach i chodnikach, tworząc grubą białą warstwę. Miejskie służby rozpoczęły sprzątanie skutków gwałtownego załamania pogody. Prace obejmowały między innymi oczyszczanie ulic, chodników i ciągów pieszo-rowerowych.

Najbardziej charakterystycznym obrazem z Chorzowa pozostają jednak białe ulice w środku lata. Intensywność opadu sprawiła, że w kilka minut miasto zmieniło się nie do poznania.

Wybrane dla Ciebie