Jechał rowerem do domu. Nagle wpadł do rzeki i stracił orientację

Nastolatek wracał rowerem z Oświęcimia (woj. małopolskie), gdy zgubił drogę w lesie. Wcześniej zdążył zadzwonić do ojca i powiedzieć, że znajduje się przy rzece. Później jego telefon się rozładował. Dzielnicowi odnaleźli go po kilku godzinach, gdy siedział przemoczony i wyziębiony na brzegu.

.Jechał rowerem do domu. Nagle wpadł do rzeki i stracił orientację
Źródło zdjęć: © Policja
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Chłopiec stracił kontakt z ojcem po rozmowie telefonicznej, ponieważ jego telefon się rozładował.
  • W poszukiwaniach uczestniczyli policjanci z Pszczyny i Bierunia.
  • Nastolatka odnaleźli asp. Marcin Gamrot i st. asp. Damian Borys.

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 27 września, około godz. 20.30. Ojciec nastolatka powiadomił policję, że jego syn wcześniej zadzwonił i powiedział, że znajduje się w lesie w pobliżu rzeki. Chłopak nie widział w okolicy żadnych zabudowań ani drogi. Po zakończeniu rozmowy kontakt z nim się urwał. Policjanci ustalili, że ostatnia lokalizacja telefonu wskazywała na teren leśny w Bieruniu.

W poszukiwania nastolatka zaangażowali się policjanci w Pszczynie oraz funkcjonariusze z Bierunia. Mundurowi wykorzystali dane dotyczące ostatniego położenia telefonu, choć nie pozwalały one dokładnie określić, gdzie chłopak się znajduje. Rozpoczęto przeszukiwanie leśnego terenu w rejonie rzeki Woli i Bierunia.


WIDEO
Karolina Woźniak o wkroczeniu do show-biznesu dzięki znanemu partnerowi, Azji Express i radach dla Bianki Chajzer.

Jak ustalili policjanci, nastolatek próbował iść trasą, którą wskazywał jego telefon. W pewnym momencie wszedł w wysokie zarośla i wpadł do rzeki. Na szczęście udało mu się wydostać z wody. Gdy zrobiło się ciemno, chłopak stracił jednak orientację i nie wiedział, w którą stronę powinien pójść.

Nastolatek został nad rzeką, bo bał się, że podczas dalszej drogi znowu wpadnie do wody. Był przemoczony, zziębnięty i przestraszony. W pewnym momencie policjanci usłyszeli z głębi lasu wołanie o pomoc. Poszli w kierunku głosu i po chwili znaleźli chłopaka siedzącego przy rzece.

Policjanci pomogli nastolatkowi

Funkcjonariusze od razu zajęli się chłopakiem. Udzielili mu pierwszej pomocy i okryli go kurtką, żeby nie marzł. Z rzeki wyłowili też jego buty. Następnie zaprowadzili nastolatka do radiowozu, gdzie mógł się ogrzać. Później został przekazany ratownikom medycznym, którzy zabrali go do domu.

Nastolatka odnaleźli asp. Marcin Gamrot i st. asp. Damian Borys, dzielnicowi z pszczyńskiej komendy. Policja podkreśla, że nie była to pierwsza sytuacja, w której ich szybka reakcja pomogła uratować ludzkie życie.

Wybrane dla Ciebie