"Jesteśmy głęboko oburzeni". Myli konia na myjni, jest reakcja

Pierwszy raz spotykamy się z taką sytuacją. Jesteśmy nią wstrząśnięci - przekazała Magdalena Kandefer-Kańtoch z biura prasowego BP Polska. Na myjni w Makowie Mazowieckim nagrano bryczkę, której właściciele myli konia za pomocą myjki ciśnieniowej. Bulwersującą sprawą zajmuje się policja.

Myli konia na myjni samochodowej. Policja pokazała nagranieMyli konia na myjni samochodowej. Policja pokazała nagranie
Źródło zdjęć: © Policja | KPP Maków Mazowiecki
Rafał Strzelec

Sytuacja miała miejsce w sobotę, 18 stycznia w Makowie Mazowieckim. Na myjnię samochodową przy jednej ze stacji podjechała bryczka. Woźnica postanowił umyć konia z pomocą myjki ciśnieniowej. Zwierzę było wyraźnie wystraszone. Sieć obiegły zdjęcia pokazujące, jak koń stoi na tylnych kopytach i opiera się przednimi kończynami o konstrukcję myjni. Na innym ujęciu widać, jak leżał, prawdopodobnie opadając z sił.

Łukasz Litewka, poseł Lewicy, wrzucił na Facebooka komentarz sieci stacji PALIW BP Polska. Jak można przeczytać, sytuacja miała miejsce na stacji partnerskiej BP w Makowie Mazowieckim

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Blokada morska? Ekspert: Równoznaczna z wypowiedzeniem wojny Rosji

"Chcemy dać znać, że jesteśmy głęboko oburzeni tą sytuacją. Nasz pracownik udał się do myjni, by zainterweniować. Zawiadomiliśmy też natychmiast policję. Mamy nadzieje, że służby, z którymi obecnie współpracujemy, przekazując potrzebne informacje i nagranie z monitoringu, szybko odnajdą właściciela konia. Pierwszy raz spotykamy się z taką sytuacją. Jesteśmy nią wstrząśnięci" - przekazała Magdalena Kandefer-Kańtoch, rzecznik BP Polska, cytowana przez Litewkę.

Myli konia na myjni. Sprawę bada policja

Policjanci poinformowali, że zabezpieczyli nagranie monitoringu, po przeanalizowaniu którego ustalili woźnicę i drugiego mężczyznę, którzy przyjechali konną bryczką na myjnię. Powiatowy Lekarz Weterynarii przebadał konia. Na szczęście w wyniku tego zdarzenia zwierzę nie odniosło obrażeń.

Wiadomo, że dzień po zdarzeniu na policję zgłosił się 43-letni właściciel konia, który został szczegółowo przesłuchany. W poniedziałek (20 stycznia) do komendy zgłosił się także drugi mężczyzna, który był w bryczce. 52-latek także złożył dokładne zeznania.

"Mężczyźni po wykonaniu czynności procesowych zostali zwolnieni. Na tę chwilę nikt nie usłyszał zarzutów. Sprawdzono warunki bytowania konia oraz innych zwierząt należących do mężczyzny, który powoził bryczką. Warunki i dobrostan zwierząt nie budziły żadnych zastrzeżeń. Wstępnie ustalono także, że w trakcie mycia nie stosowano detergentów, które mogłyby zaszkodzić zwierzęciu. Trwają kolejne czynności procesowe, które zdecydują o prawno-karnej ocenie zdarzenia i ewentualnej odpowiedzialności za nie" - poinformowała podkom. Monika Winnik z KPP w Makowie Mazowieckim.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Już są w Polsce. Ścigają ofiarę. Pilny alarm. "Nadchodzi wysyp"
Już są w Polsce. Ścigają ofiarę. Pilny alarm. "Nadchodzi wysyp"
Nie żyje Mark Rusecki. Miał 17 lat. Tragedia na treningu
Nie żyje Mark Rusecki. Miał 17 lat. Tragedia na treningu
Aneta K. nie żyje. Tragiczny finał poszukiwań
Aneta K. nie żyje. Tragiczny finał poszukiwań
Tragedia na Kaszubach. Ciało w zgliszczach słomy. To rolnik
Tragedia na Kaszubach. Ciało w zgliszczach słomy. To rolnik
Orban wygwizdany. Aż eksplodował. Ostra reakcja. "Złamany człowiek"
Orban wygwizdany. Aż eksplodował. Ostra reakcja. "Złamany człowiek"
Został burmistrzem Monachium. Gdy usłyszał wyniki, ucałował partnera
Został burmistrzem Monachium. Gdy usłyszał wyniki, ucałował partnera
Galaretowaty twór w kałużach. Leśnicy już wypatrzyli. "Widać wiosną"
Galaretowaty twór w kałużach. Leśnicy już wypatrzyli. "Widać wiosną"
Alarm ws. nastolatków. Są parą. Policja apeluje
Alarm ws. nastolatków. Są parą. Policja apeluje
"Perełka" na sprzedaż. Leśnicy zachwalają. Podali kwotę. Można się zdziwić
"Perełka" na sprzedaż. Leśnicy zachwalają. Podali kwotę. Można się zdziwić
Polka bała się lecieć przez Oman. Biuro podróży nie chciało oddać pieniędzy
Polka bała się lecieć przez Oman. Biuro podróży nie chciało oddać pieniędzy
Popisał szybę auta. Ujęcie z Warszawy wywołało burzę
Popisał szybę auta. Ujęcie z Warszawy wywołało burzę
Humbak zniknął z oczu ratownikom. "Wieloryb" zaczął go szukać
Humbak zniknął z oczu ratownikom. "Wieloryb" zaczął go szukać