Katastrofa na A1. Błędy służb przyczyną? "Nie rozmywajmy"
Prokuratura zbada, czy drogowcy prawidłowo zabezpieczyli miejsce, w którym doszło do katastrofy na autostradzie A1 (w rejonie węzła Mykanów). W wyniku wypadku zginęły tam cztery osoby. Głos w sprawie zabrała GDDKiA. Według służb, kontrola miejsca działań drogowców miała odbyć się w dzień wypadku. - Nie rozmywajmy odpowiedzialności kierowcy - dodaje dla o2.pl Szymon Piechowiak z GDDKiA.
Źródło zdjęć: © BRD24.pl, PAP