2 września przed 16:00 zakończyło się przesłuchanie zatrzymanego kierowcy. Prokuratura Okręgowa w Częstochowie przedstawiła mu zarzut nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, zagrażającej życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach.
Do katastrofy doszło w wyniku naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez niezachowanie należytej ostrożności i najechanie ciągnikiem siodłowym na pojazdy i pracowników wykonujących prace serwisowe. Następstwem jest śmierć czterech osób oraz ciężki uszczerbek na zdrowiu kolejnych czterech pokrzywdzonych. 31-latkowi przedstawiono dodatkowo zarzut ukrywania w kabinie użytkowanego przez siebie pojazdu dokumentów w postaci dwóch kart kierowców, które były wystawione na nazwiska innych osób – mówi o2.pl prok. Ozimek.
Dominik D. przyznaje się do spowodowania katastrofy, jednak wyjaśnia, że nie pamięta okoliczności tego zdarzenia. Do ukrywania kart, wystawionych na nazwiska innych kierowców, nie przyznaje się. Dzisiaj będzie podjęta decyzja, jakie zostaną zastosowane środki zapobiegawcze – dodaje.
Tragiczny wypadek na A1
Do tragedii doszło 1 września przed godz. 9 na A1 w rejonie Mykanowa. Ciężarowa Scania wjechała w ciąg pojazdów oraz pracowników wykonujących prace serwisowe na prawym pasie autostrady.
W ekipie drogowej znajdowało się 12 osób. Czterech mężczyzn, w wieku od 20 do 62 lat, zginęło na miejscu. Czterech kolejnych pracowników w ciężkim stanie trafiło do szpitali w Częstochowie i Sosnowcu. Jednego z rannych przetransportowano śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Kierowca ciężarówki nie odniósł obrażeń. W chwili zdarzenia był trzeźwy, a od mężczyzny pobrano krew do dalszych badań.
Prokuratura bada także zabezpieczenie prac
Śledczy sprawdzają nie tylko zachowanie kierowcy, ale również sposób zabezpieczenia miejsca prowadzonych robót. W przestrzeni publicznej pojawiły się informacje wskazujące na możliwe nieprawidłowości w organizacji zabezpieczenia prac.
Prok. Tomasz Ozimek potwierdził, że ten wątek będzie przedmiotem śledztwa. Prokuratura zabezpieczyła również materiały, które pojawiły się w mediach i mogą mieć znaczenie dla postępowania.