Katastrofa Su-30SM w Rosji. Nie żyją major i pułkownik

Doniesienia napłynęły z Rosji. Dwóch doświadczonych pilotów elitarnej grupy akrobacyjnej "Rosyjscy Rycerze" zginęło podczas lotu szkoleniowego myśliwcem Su-30SM. Do katastrofy doszło 21 października. Ofiary były związane z wojskowym lotnictwem od wielu lat i miały na koncie tysiące godzin spędzonych w powietrzu.

Katastrofa samolotu Su-30SM w RosjiKatastrofa samolotu Su-30SM w Rosji
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons, X
Danuta Pałęga

Jak podaje ukraiński portal TSN, wśród ofiar znaleźli się pułkownik Oleg Erofejew oraz major Władimir Koczetow. Informacje o ich śmierci przekazały również rosyjskie media, w tym kanał Mash.

Erofejew był zasłużonym wojskowym pilotem i zastępcą szefa Centrum Prezentacji Sprzętu Lotniczego. Przez lata zdobywał doświadczenie na różnych typach maszyn, w tym Jak-52, L-39, MiG-29, Su-27, Su-30SM oraz Su-35. Łącznie wylatał około 3300 godzin.

W 2003 r. dołączył do głównego składu "Rosyjskich Rycerzy". W ramach zespołu wykonywał skomplikowane manewry w formacji, zajmując różne pozycje w szyku.

Major Koczetow miał na koncie 1500 godzin lotu

Drugą ofiarą katastrofy był major Władimir Koczetow, starszy pilot i inspektor bezpieczeństwa lotów. Służbę rozpoczął w 611. Pułku Lotnictwa Myśliwskiego, a od 2010 r. był związany z bazą lotniczą w Kubince.

Podobnie jak Erofejew opanował kilka typów samolotów wojskowych, między innymi L-39, MiG-29, Su-27, Su-30SM i Su-35S. Jego łączny nalot wynosił około 1500 godzin. W 2014 r. dołączył do grupy "Rosyjscy Rycerze".

Według informacji przytaczanych przez TSN obaj piloci zostaną pochowani w Mytiszczach w obwodzie moskiewskim.

Dwa myśliwce Su-30 rozbiły się tego samego dnia

21 października doszło również do katastrofy myśliwca Su-30SM. Samolot rozbił się w rejonie czerniachowskim, między miejscowościami Tymofiejewka i Zielonyj Bor. Maszyna wykonywała lot szkoleniowy i nie była uzbrojona.

Jak podają rosyjskie źródła, w tym przypadku obaj członkowie załogi zdołali się katapultować. Z obrażeniami o umiarkowanym stopniu zostali przetransportowani do szpitala wojskowego.

Zbieżność dat obu zdarzeń zwróciła uwagę mediów. Nie oznacza to jednak, że katastrofy były ze sobą powiązane. W przypadku wypadku, w którym zginęli członkowie "Rosyjskich Rycerzy", szczegóły dotyczące przyczyn tragedii nie zostały przedstawione w przekazanych informacjach.

Wybrane dla Ciebie