Kierowca PKS Biłgoraj przyłapany. Wiemy, jak się tłumaczył

Już prawie 400 tys. wyświetleń ma nagranie ukazujące nieodpowiedzialne zachowanie kierowcy PKS Biłgoraj (woj. lubelskie). Podczas przewozu ludzi trzymał w dłoniach telefon. - Stanowczo potępiamy tego rodzaju zachowanie - podkreśliła w rozmowie z o2.pl Urszula Pukała z Działu Przewozów PKS w Biłgoraju. Kierowca tłumaczył, że przełączał muzykę na YouTube.

Bulwersujące zachowanie kierowcy.Bulwersujące zachowanie kierowcy.
Źródło zdjęć: © Facebook | Stop Cham
Mateusz Domański

Jedna z pasażerek PKS Biłgoraj uchwyciła kierowcę korzystającego z telefonu w trakcie prowadzenia pojazdu. "Otrzymaliśmy 5 filmików z przeciągu ponad 30 min. Zatem to nie była jednorazowa sytuacja. Autorka prosi o nagłośnienie sprawy" - napisano na facebookowej stronie "Stop Cham".

Upublicznione nagranie zostało zarejestrowane 23 sierpnia o godz. 18:05 na trasie z Zamościa do Lublina. Na filmiku dokładnie widać kierowcę używającego telefonu.

Skontaktowaliśmy się z PKS Biłgoraj, przesyłając link do nagrania i kilka pytań. Urszula Pukała z Działu Przewozów wyjaśniła nam, że po wstępnej weryfikacji udało się ustalić, że sprawa rzeczywiście dotyczy kierowcy wspomnianego podmiotu.

Stanowczo potępiamy tego rodzaju zachowanie. Bezpieczeństwo osób korzystających z naszych usług jest dla nas zawsze najwyższą wartością. Dlatego jako firma dbamy o to, aby podróżni korzystali z najnowszych, bezpiecznych busów i autobusów nie tylko na tej trasie. Niestety zawiódł czynnik ludzki, czyli kierowca pracujący na tej linii. Tym bardziej ubolewamy, że karygodne zachowanie jednego pracownika może rzutować na negatywne postrzeganie pozostałych kierowców, którzy sumiennie od lat wykonują swoją pracę - podkreśliła.
Jesteśmy dużym przewoźnikiem - zatrudniamy ponad 160 kierowców i nigdy nie mieliśmy takiej sytuacji ani skarg na takie zachowanie któregokolwiek z nich. Przepraszamy wszystkich pasażerów oraz osoby, które mogły poczuć się zaniepokojone lub oburzone tym nagraniem. Dziękujemy za przekazanie nam informacji o zdarzeniu. Osoba, która je nagrała, nie poinformowała nas o zaistniałej sytuacji. Zapewniamy, że dołożymy wszelkich starań, aby nigdy już takie zdarzenie nie miało miejsca - dodała.

Wyjaśniła również, że odbyła się już wstępna rozmowa z tym kierowcą. Mężczyzna przeprosił za swoje zachowanie, "tłumacząc, że przełączał w telefonie muzykę na YouTube dla pasażerów". - Przyznał się do winy i wyraził ubolewanie i skruchę - wyjaśniła.

Nagranie wywołało burzę. Pojawiło się pod nim ponad 400 komentarzy.

"A nie łatwiej było od razu zareagować, czy autor czekał na tragedię?", "Zabrać prawko", "Na policję zadzwonić, niech zatrzymują autokar i pokazać filmik. Panu już podziękujemy za pracę", "Oddać film pracodawcy, a kierowca wylot z roboty", "Powinien mieć odebrane prawo jazdy. Wstyd" - czytamy.

"Cieszył się bardzo dobrą opinią"

Wszczęto postępowanie ws. tego zdarzenia. Kierowca ma ponieść konsekwencje. Przedstawicielka PKS Biłgoraj ujawniła nam, że w firmie pracuje on od około 10 miesięcy i nigdy nie było żadnych skarg odnośnie do jego stylu pracy.

Cieszył się bardzo dobrą opinią wśród pasażerów. Niestety dopuścił się zachowania nieodpowiedzialnego i w związku z tym poniesie za to konsekwencje. Jeszcze raz przepraszamy wszystkich za to karygodne zdarzenie. Wszystkim naszym kierowcom zostaną ponownie przypomniane zasady dotyczące bezpieczeństwa oraz odpowiedzialnego zachowania podczas wykonywania przewozów - podsumowała Urszula Pukała.
Wybrane dla Ciebie