Znany jezuita podzielił się w mediach społecznościowych niezwykłym doświadczeniem z posługi w konfesjonale. Jak sam przyznaje, po niemal dwóch dekadach kapłaństwa wydawało mu się, że dobrze zna schematy i emocje towarzyszące sakramentowi pojednania. Tym razem jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna.
W swoim wpisie o. Kramer zwrócił uwagę na ważny aspekt spowiedzi osób starszych. Seniorzy niezwykle często przynoszą do konfesjonału nie tylko listy przewinień, ale przede wszystkim swoje życiowe ciężary, samotność czy nierozwiązane emocje.
Oni często spowiadają się ze swojego zmęczenia, swoich emocji, których nikt nie nauczył ich nazywać i dobrze przeżywać – wskazał jezuita.
WIDEOProboszcz długo milczał. Przelała się czara goryczy. Pokazali nagranie
To właśnie z takim bagażem doświadczeń i zmęczenia do konfesjonału podszedł jeden ze starszych parafian.
Słowa, które zaskoczyły spowiednika
Prawdziwy przełom nastąpił w momencie, gdy kapłan zadał pokutę i rozpoczął wypowiadanie słów rozgrzeszenia. Tradycyjnie w tym momencie penitent wypowiada formułę żalu za grzechy – zazwyczaj padają słowa "żałuję za moje grzechy" lub "jestem grzesznikiem".
Starszy mężczyzna zareagował jednak w sposób absolutnie niespotykany.
Tym razem, przez łzy, ten starszy człowiek mówił: "dziękuję Ci, Panie Jezu, za Twoją dobroć". Powtórzył to kilka razy – relacjonuje o. Grzegorz Kramer.
Dla doświadczonego spowiednika był to moment wstrząsający. Jak podkreśla, w ciągu 18 lat posługi kapłańskiej nigdy wcześniej nie spotkał się z taką postawą w konfesjonale.
"Czułem się, jakbym dostał obuchem w swój zakuty łeb" – wyznał szczerze jezuita.
Poruszające wyznanie seniora o. Kramer podsumował cytatem z Ewangelii według św. Mateusza: "Jeśli się nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa".