Podczas poniedziałkowej (21 września) rozprawy Sebastiana M. przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim doszło do niecodziennej sytuacji. Mec. Marcin Jakubowski, nowy obrońca 35-latka (oskarżonego o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym na autostradzie A1 we wrześniu 2023 roku) musiał opuścić salę rozpraw w wyniku ujawnionej przez nas informacji.
Prokurator Izabela Knapik powołała się w sądzie na nasz tekst, w którym potwierdziliśmy, że radca prawny jest zatrudniony do 30 września na umowie o pracę w Grupie Azoty. Gdy sąd spytał mec. Jakubowskiego o fakt współpracy z Grupą Azoty, ten próbował najpierw udzielić wymijającej odpowiedzi, ale po chwili potwierdził nasze doniesienia i wyszedł na korytarz.
WIDEO"Zobowiązuje się". Sąd przychylił się do wniosku Sebastiana M.
Tak, to prawda. Pozostaje mi wyłącznie opuszczenie sali - powiedział mec. Marcin Jakubowski i wyszedł.
Dodajmy, że mec. Jakubowski po kilku godzinach wrócił, ale bez togi i w roli widza. Nie mógł jednak zadawać pytań i zgłaszać wniosków, co utrudniało obronie Sebastiana M. prowadzenie działań.
Okazuje się, że konieczność opuszczenia sali to dopiero początek kłopotów prawnika. Na nasz tekst zareagowała Okręgowa Izba Radców Prawnych w Szczecinie. Przedstawiciele OIRP potwierdzają, że będą badać sprawę.
Wiadomość została uznana za zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia deliktu dyscyplinarnego i jako taka skierowana według właściwości do Rzecznika Dyscyplinarnego Okręgowej Izby Radców Prawnych w Szczecinie - przekazał o2.pl r.pr. Jakub Cieślicki, rzecznik prasowy OIRP w Szczecinie.
Mec. Cieślicki zaznacza, że Izba nie miała wiedzy na temat działań mec. Jakubowskiego w sądzie ani o fakcie jego zatrudnienia w Grupie Azoty.
Co do zasady Rada Okręgowej Izby Radców Prawnych nie posiada informacji dotyczących realizowanych przez radców prawnych czynności zastępstwa procesowego. [...] Rada nie posiada informacji o reprezentowaniu przez p. Mec. Jakubowskiego przed sądami klientów w żadnej sprawie, również w sprawach z urzędu – przekazał nam r.pr. Jakub Cieślicki.
Okazuje się jednak że radcowie prawni zgłaszają organom samorządu OIRP formę w jakiej wykonują zawód. Mec. Jakubowski nie przyznał się do współpracy z Grupą Azoty.
Mec. Jakubowski wskazał wykonywanie zawodu w formie własnej kancelarii radcy prawnego - twierdzi mec. Cieślicki.
Dodajmy, że mec. Marcin Jakubowski to jeden z dwóch nowych obrońców Sebastiana M. Dotychczas mężczyznę przed sądem reprezentowała mec. Katarzyna Hebda. W piątek (18 września) jako pierwsi w Polsce poinformowaliśmy, że do adwokatki dołączy mec. Marcin Jakubowski. To sam radca prawny chwalił się w mediach społecznościowych współpracą z niemiecką kancelarią MNB Legal oraz pracą dla Zakładów Chemicznych "Police" S.A. należących do Grupy Azoty.
Łączenia funkcji radcy prawnego na umowie o pracę i pełnienia roli obrońcy w sprawach karnych w sądzie zabrania art. 82 Kodeksu postępowania karnego. Z interpretacji przepisu na stronie Krajowej Izby Radców Prawnych wynika, że "przyznanie radcy prawnemu uprawnień w zakresie prowadzenia obrony w sprawach karnych i karno-skarbowych jest możliwe wyłącznie wtedy, gdy radca prawny nie pracuje na etacie"
Jakie mogą być konsekwencje naruszenia tego przepisu? Ustawa o radcach prawnych wskazuje, że naruszenie etyki i zasad wykonywania zawodu grozi upomnieniem, naganą, karą finansową, zawieszeniem w prawie wykonywania zawodu (od 3 miesięcy do 5 lat), a nawet wydaleniem z samorządu zawodowego.