Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
oprac. Natalia Durman
|

Kolejna afera w WORD w Białymstoku. Nowy dyrektor okazał się piratem drogowym

17
Podziel się:

Kłopoty nowego dyrektora białostockiego WORD-u. Na jaw wyszło, że jakiś czas temu stracił prawo jazdy za przekroczenie dopuszczalnej liczby punktów karnych. By je odzyskać, musiał zdawać powtórny egzamin. - Żeby być dżokejem, nie trzeba być najpierw koniem - przekonuje.

Poprzedni dyrektor odszedł po kilku dniach
Poprzedni dyrektor odszedł po kilku dniach (Agencja Gazeta, Agnieszka Sadowska)

Sprawę opisuje Onet. Według informacji portalu, Przemysław Sarosiek wielokrotnie łamał przepisy ruchu drogowego. Był karany mandatami m.in. za przekraczanie dozwolonej prędkości, rozmawianie przez telefon w czasie jazdy czy parkowanie w niedozwolonym miejscu. Około czterech lat temu uzbierał tak dużo punktów karnych, że odebrano mu prawo jazdy. Odzyskał je dopiero blisko roku temu, po powtórnym zdaniu egzaminu.

Sam nie widzi nic złego w tym, że teraz szefuje instytucji, która uczy kierowców, jak bezpiecznie zachowywać się na drodze. - Nie jestem z tego dumny, ale też nie odebrano mi go przecież za jazdę po pijaku czy spowodowanie wypadku (...) Poniosłem za to konsekwencje, wszystkie mandaty uregulowałem, zapłaciłem za dodatkowe 20 godzin jazdy z instruktorem, choć nie musiałem - broni się w rozmowie z Onetem. I dodaje: "Żeby być dżokejem, nie trzeba być najpierw koniem".

Dyrektor wydał też krótkie oświadczenie na Facebooku. "Godziny jazdy 'L' i powtórny egzamin z prawa jazdy to była lekcja pokory. Nic przyjemnego, ale na naukę pokory nigdy nie ma złego czasu. I tyle w tym temacie" - napisał.

Sarosiek w ostatnich wyborach samorządowych startował do Rady Miasta Białegostoku z listy PiS. Nie dostał się jednak. Według informacji białostockiej "Gazety Wyborczej" był typowany na rzecznika prasowego nowego marszałka podlaskiego - Artura Kosickiego z PiS. Ostatecznie uzyskał jednak inne stanowisko.

Dyrektorem WORD w Białymstoku jest od 17 stycznia 2019 roku. Jego poprzednik, Maciej Kudrycki, odszedł po kilku dniach, kiedy wyszło na jaw, że był karany za przemyt blisko czterech tys. paczek papierosów. Sprawę ujawnił "Kurier Poranny".

Zobacz także: Zobacz także: Kolejny wypadek kolumny SOP. Gronkiewicz-Waltz mówi o skandalu

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(17)
Leon Z.
4 lata temu
Ważne,żeby w tym ośrodku pracowała uczciwa sprzątaczka.
pezet
4 lata temu
takie zwykłe kolesiostwo
Kornik
4 lata temu
Niezła patologia. Jeden przemytnik, a drugi pirat... Pięknie. Bardzo ładnie...
moje zdanie
4 lata temu
zwolnic caly word
Mucek
4 lata temu
W Polsce jest pelnotakich glabiastych pisowcow
Wawa
4 lata temu
Powinien zrezygnować. Za błędy się płaci. Pozdrawiam
kac
4 lata temu
Z zawodu dyrektor,czlonek jedynej "slusznej" sekty...
Afera
4 lata temu
Afera to tam gdzie PiS
Xero
4 lata temu
Nie zadzwonił natychmiast do kuzyna z PiSu i sprawa wyszła na jaw
Vade
4 lata temu
Zlodzieje z PiSu
Kisiel
4 lata temu
Pisowiec, pierwszy egzamin zdawal pięć razy i zdał po daniu łapówki pisowcowi
ja
4 lata temu
Z Sarosieka to taki kierowca jak z koziej... Jak mu się samochód zepsuł na drodze, to zostawiał go tam, gdzie stanął, a potem nie wiedział, gdzie ma go szukać. Jak ma tak samo rządzić w WORDZIE - szacun dla jedynie słusznej władzy.
Seniorka
4 lata temu
Czemu pani Waltz pokazuje się publicznie? Czemu ma opłaconą ochronę? Jeśli rządziła uczciwie i nikt za sprawą matactw jej podwładnych ani żadnych pociotków nie stracił dachu nad głową, to czego się boi ta pani boi? Kiedyś mówiła, że na dobranoc czyta Psalmy! Czy przestała ufać Opatrzności?
POlszewik syg...
4 lata temu
Łonet i Gazeta Żydorcza, dwie szczujnie i sprawa jest jasna.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić