Konflikt papieża z Donaldem Trumpem? Ujawniono powód
Papież Leon XIV nie planuje wizyty w Stanach Zjednoczonych, dopóki prezydentem jest Donald Trump - podaje The Independent. Według gazety decyzja ma związek z napięciami po kontrowersyjnym spotkaniu watykańskiego dyplomaty z przedstawicielami Pentagonu.
Najważniejsze informacje
- Po krytycznym przemówieniu papieża Pentagon wezwał kard. Christophe’a Pierre’a na "bezprecedensowe" spotkanie.
- Papież odrzucił zaproszenie na obchody 250-lecia USA i może nie odwiedzić kraju za czasów tej administracji.
- Leo XIV publicznie krytykował groźby wobec Iranu i łączenie retoryki wojennej z religią.
Według "The Independent" napięcia na linii Watykan-Waszyngton zaostrzyły się po bezprecedensowym zaproszeniu ze strony Departamentu Obrony na rozmowę z kardynałem Christophe’em Pierre’em, ówczesnym osobistym wysłannikiem papieża Leona XIV w USA.
Pentagon miał odczytać styczniowe wypowiedzi papieża jako wrogie wobec polityki Donalda Trumpa - podkreśla gazeta.
Podczas spotkania w Pentagonie skrytykowano wypowiedzi papieża jako wrogie wobec polityki Donalda Trumpa. Szczególne emocje miała wywołać krytyka tzw. doktryny Donroe, czyli koncepcji mówiącej o silnej roli USA na półkuli zachodniej. W tle całego sporu pozostają słowa papieża o zastępowaniu dialogu przez "dyplomację siły".
Izabella Miko potwierdza i zaprzecza plotkom o związkach z przystojniakami z Hollywood
W efekcie tego papież Leon XIV odmówił zaproszenia na obchody 250-lecia państwowości USA. Zamiast wizyty 4 lipca wybierze Lampedusę, wyspę znaną z kryzysu migracyjnego.
Według źródeł Watykanu papież nie planuje podróży do USA, dopóki władzę sprawuje Donald Trump. Decyzja ta ma związek z rosnącymi napięciami między Watykanem a Stanami Zjednoczonymi.
Spór o Iran i język władzy
Napięcia między Watykanem a USA nasiliły się także przez wypowiedzi o Iranie. Po wpisie Donalda Trumpa z groźbami wobec "całej cywilizacji Iranu" papież Leon XIV zareagował podczas wystąpienia we Włoszech. Powiedział, że groźby wobec całego narodu Iranu są nie do przyjęcia.
Papież sprzeciwił się też publicznym deklaracjom sekretarza obrony Pete’a Hegsetha, który w marcu wezwał Amerykanów do modlitwy o zwycięstwo USA w Iranie "w imię Jezusa Chrystusa". Papież odpowiedział, że Jezus "nie wysłuchuje modlitw tych, którzy prowadzą wojny, lecz je odrzuca".
W Niedzielę Wielkanocną papież zaapelował o pokój na świecie.
W tym świątecznym dniu porzućmy wszelkie pragnienie konfliktu, dominacji i władzy i błagajmy Pana, by obdarzył swoim pokojem świat spustoszony przez wojny - powiedział w orędziu wielkanocnym.
Kilka godzin później Donald Trump ogłosił dwutygodniowy rozejm z Iranem. Następnego dnia papież Leon XIV pozytywnie odniósł się do tej decyzji. Podkreślił, że w czasie dużych napięć na Bliskim Wschodzie i na świecie zawieszenie broni jest ważnym krokiem.
Mimo porozumienia ogłoszonego przez USA i Iran, noc z wtorku na środę przyniosła kolejne incydenty zbrojne. Times of Israel i Al Dżazira informowały o kontynuacji izraelskich nalotów na cele w Iranie i Libanie. Jednocześnie armia Izraela przekazała, że przechwyciła irańskie pociski, które miały zmierzać w stronę Tel Awiwu i Jerozolimy.