Ksiądz skazany za przestępstwo seksualne. Jest wyrok sądu
Sąd Rejonowy w Łomży skazał miejscowego duchownego na pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Prokuratura zarzuciła mu przestępstwo przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Jak podaje PAP, proces toczył się z wyłączeniem jawności, a wyrok nie jest prawomocny.
Najważniejsze informacje
- Sąd uznał duchownego za winnego i wymierzył karę 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata.
- Orzeczono też 3-letni zakaz kontaktu i zbliżania się do pokrzywdzonego na mniej niż 20 metrów.
- Postępowanie było niejawne; oskarżony zapowiedział apelację, a wyrok jest nieprawomocny.
Sprawa księdza z Łomży dotyczy proboszcza parafii pw. Bożego Ciała w województwie podlaskim. Akt oskarżenia trafił do sądu pod koniec kwietnia 2025 r., a proces duchownego rozpoczął się jesienią 2025 r.
Jak podaje PAP, Sąd Rejonowy w Łomży zdecydował o utajnieniu sprawy jeszcze przed odczytaniem aktu oskarżenia. Oznacza to, że rozprawy odbywały się bez udziału mediów i publiczności.
W poniedziałek 25 maja sąd rejonowy skazał duchownego na pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Dodatkowo orzekł trzyletni zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym i zbliżania się do niego na mniej niż 20 metrów.
Pożar zabytkowego kościoła w Przemyślu. Duże zniszczenia
Według informacji przekazanych przez rzecznika sądu, duchowny z Łomży miał wykorzystać sytuację, w której druga osoba była bezbronna po zaśnięciu i znajdowała się pod wpływem alkoholu. Sąd uznał, że doszło do czynności seksualnej bez świadomej zgody pokrzywdzonej osoby.
Śledczy od początku nie ujawniali szczegółów sprawy. Informowali jedynie, że postępowanie dotyczyło zachowań w sferze seksualnej wobec osoby dorosłej, do których miało dojść w październiku 2024 r.
W sprawie pojawia się art. 198 Kodeksu karnego, dotyczący przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyła osoba pokrzywdzona. Podczas śledztwa ksiądz nie przyznał się do winy i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
Oświadczenie duchownego i wątek Sądu Najwyższego
Po ogłoszeniu wyroku duchowny opublikował wpis w mediach społecznościowych. "Dzisiaj sąd w Łomży uznał mnie za winnego czynu, którego nie popełniłem. Nie zgadzam się całkowicie z tym orzeczeniem" - napisał, zaznaczając, że będzie się odwoływał.
Po złożeniu aktu oskarżenia do sądu Sąd Rejonowy w Łomży zwrócił się do Sądu Najwyższego z prośbą o przeniesienie sprawy do innego miasta. Powodem było to, że oskarżony duchowny z Łomży jest dobrze znany w lokalnym środowisku, a w mieście organizowano akcje wsparcia dla księdza.
Sąd brał również pod uwagę dobro osoby pokrzywdzonej. Chodziło o to, aby nie była narażona na stres i ocenianie przez mieszkańców Łomży. Ostatecznie jednak Sąd Najwyższy nie zgodził się na przeniesienie sprawy. Proces odbył się więc w Łomży.