W działaniach, które były prowadzone w poniedziałek (27 lipca) w godzinach 11:00-13:00 uczestniczyły trzy patrole straży miejskiej oraz dwa patrole policji. "Nie ma taryfy ulgowej dla łamiących przepisy" - podkreślają mundurowi.
Strażnicy miejscy nałożyli 6 mandatów karnych, doprowadzili do odholowania jednego pojazdu oraz sporządzili notatkę urzędową do dalszego procedowania w związku z naruszeniem znaku B-5.
Podjęto również czynności wobec kierującego meleksem, który podczas interwencji oddalił się z miejsca kontroli, nie stosując się do wydawanych poleceń. W tej sprawie sporządzono dokumentację stanowiącą materiał do dalszych czynności.
Największy pożar w historii. Nagrali co dzieje się w Hiszpanii
Policjanci skierowali 1 wniosek o ukaranie do sądu oraz nałożyli 2 mandaty karne za nieprawidłowości związane ze stanem technicznym pojazdów - przekazali strażnicy.
Na tym jednak działania się nie zakończyły. Dodatkowe kontrole prowadzono również w godzinach wieczornych. Policjanci podjęli 4 interwencje i nałożyli 5 mandatów karnych, głównie za uchybienia dotyczące stanu technicznego pojazdów, zaś strażnicy przeprowadzili 1 interwencję zakończoną mandatem karnym.
Łącznie podczas całodziennej akcji nałożono 14 mandatów karnych, skierowano 1 wniosek o ukaranie do sądu oraz odholowano 1 pojazd. Ujawniono również szereg naruszeń przepisów ruchu drogowego i przypadków niestosowania się do obowiązujących ograniczeń.
Wspólne patrole straży miejskiej i policji będą kontynuowane, a osoby lekceważące obowiązujące przepisy muszą liczyć się z konsekwencjami - zapowiadają służby.