Kot spadł "z nieba". Prosto na głowę policjanta

W zupełnie nietypowej sytuacji znalazł się policjant z łomżyńskiej drogówki. Kiedy mężczyzna przeprowadzał kontrolę drogową, spadł na niego niewielki kotek. Funkcjonariusz szybko ustalił, co właściwie się wydarzyło.

Kot, który spadł na policjantaKot, który spadł na policjanta
Źródło zdjęć: © lomza.policja.gov.pl

Czasami praca policjantów przynosi nieoczekiwane zdarzenia. Coś na ten temat wie funkcjonariusz z łomżyńskiej drogówki.

Policjanci z drogówki powtarzają, że nie ma dwóch identycznych kontroli samochodów. Tego, co się stało w sobotę wieczorem, nie mogli przewidzieć. W trakcie rozmowy z kierowcą samochodu osobowego na policjanta spadł mały kot - czytamy na stronie internetowej lomza.policja.gov.pl.

Jak do tego doszło? Szybko wyszło na jaw, że zwierzę weszło na drzewo, ale nie było w stanie utrzymać się na gałęzi i spadło wprost na głowę policjanta. Kot był bardzo przestraszony.

Początkowo wystraszony zwierzak do końca pełnił służbę razem z policjantami, siedząc w czapce jednego z funkcjonariuszy. Po służbie razem ze swoim nowym panem kotka pojechała do domu. Dziś Znajda cieszy się już ciepłem rodzinnego ogniska - podsumowali mundurowi.
Kot, który spadł na policjanta
Kot, który spadł na policjanta © lomza.policja.gov.pl

Policja przypomina. To przestępstwo

W komunikatach policyjnych wątek zwierząt pojawia się regularnie. Niestety, nie zawsze są to tak piękne historie, jak ta z kotem, który spadł "z nieba". Ostatnio mundurowi przypomnieli, że porzucenie zwierzęcia przez właściciela to przestępstwo. Jednocześnie zrelacjonowali zdarzenie, które miało miejsce w Łodzi.

Na jednej z tamtejszych ulic znaleziono błąkającego się psa. Zwierzę było wychudzone i nie miało przy sobie żadnych informacji wskazujących na to, do kogo należy. W związku z tym kobieta, która napotkała czworonoga, postanowiła wykonać mały wywiad.

Niestety nikt psa nie znał. Dowiedziała się jednak, że widziany był tego dnia w towarzystwie dwóch osób, które prawdopodobnie go w tym miejscu porzuciły. Rozmówca wskazał też na leżący nieopodal kaganiec, który miały wraz z psem zostawić (...). Zgodnie z prawem porzucenie zwierzęcia przez właściciela, bądź przez inną osobę, pod której opieką zwierzę pozostaje, jest jedną z form znęcania się nad zwierzętami. Za taki czyn grozi kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności - napisano na lodzka.policja.gov.pl.

Sceny jak z filmu akcji. Zaskakujący finał pościgu pod Zieloną Górą

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Kolejny atak zimy. Zacznie się 2 stycznia. Nawet pół metra śniegu
Kolejny atak zimy. Zacznie się 2 stycznia. Nawet pół metra śniegu
IMGW już wie. Taka będzie pogoda 1 i 2 stycznia
IMGW już wie. Taka będzie pogoda 1 i 2 stycznia
Zrobili własne fajerwerki. Nie żyje dwóch 18-latków z Niemiec
Zrobili własne fajerwerki. Nie żyje dwóch 18-latków z Niemiec
Eksplozja w kurorcie w noc sylwestrową. Są ofiary śmiertelne
Eksplozja w kurorcie w noc sylwestrową. Są ofiary śmiertelne
Już 3 stycznia. Ziemia znajdzie się najbliżej Słońca
Już 3 stycznia. Ziemia znajdzie się najbliżej Słońca
Koszmarna noc w Radomiu. Nie żyje jedna osoba
Koszmarna noc w Radomiu. Nie żyje jedna osoba
Wyniki Lotto 31.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 31.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Łzy zamiast zabawy. Zamordowaną Edytę pochowano w sylwestra
Łzy zamiast zabawy. Zamordowaną Edytę pochowano w sylwestra
Zrobił to na rondzie. "Jak dzik w żołędzie"
Zrobił to na rondzie. "Jak dzik w żołędzie"
Monitoring wszystko nagrał. Dzwoń na policję, jeśli ich znasz
Monitoring wszystko nagrał. Dzwoń na policję, jeśli ich znasz
Pojawili się na Krupówkach. Uchwyciła ich kamera
Pojawili się na Krupówkach. Uchwyciła ich kamera
Odpalili fajerwerki w domu. Strażacy ewakuowali 12 osób
Odpalili fajerwerki w domu. Strażacy ewakuowali 12 osób