Ksiądz domaga się ekskomuniki dla posłanki. "Byłam zaszokowana"

Proboszcz parafii w Potoku Wielkim (woj. lubelskie) ks. Artur Dyjak chce ekskomuniki dla posłanki Koalicji Obywatelskiej Marty Wcisło. Określił jej działalność mianem "demoralizacji i dewiacji". - Byłam zszokowana. Dla mnie to język nienawiści - mówi w rozmowie z o2.pl posłanka.

Ksiądz chce ekskomuniki dla posłanki POKsiądz chce ekskomuniki dla posłanki PO
Źródło zdjęć: © Facebook, PAP | Marcin Obara, OSP Potok Wielki
Rafał Strzelec

Marta Wcisło, posłanka KO uczestniczyła 5 maja w obchodach 100-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Potoku Wielkim. W programie była m.in. msza święta. Tydzień później (12 maja) ksiądz proboszcz Artur Dyjak z miejscowej parafii podczas kazania zaatakował posłankę koalicji rządzącej.

Duchowny stwierdził, że jej ugrupowanie polityczne lekceważyło rolników, którzy byli "pałowani" podczas protestu w Warszawie. Dodał, że posłanka Wcisło "wspierała wprowadzenie projektu o rozszerzeniu aborcji" i "wprowadzenie pigułki dzień po". Ks. Dyjak uznał, że to działanie niezgodne z nauką Kościoła i pogroził posłance ekskomuniką.

Jeśli ktoś prezentując naukę przeciwną Kościołowi i zaciągając karę ekskomuniki, uczestniczy w liturgii tak blisko, po mojemu to jest niepoprawne, delikatnie mówiąc - rzucił duchowny.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tusk przeciwko paktowi migracyjnemu. Poseł PiS: dwulicowe podejście

Polityczne działania posłanki Wcisło określił mianem "demoralizacji, dewiacji i promowania kultury rozwiązłości". Stwierdził też, że Platforma "opiłowuje" Polskę z katolików. Próbowaliśmy zapytać ks. Dyjaka o komentarz, lecz nie odbierał telefonu.

Ksiądz chce dla niej ekskomuniki. Posłanka: Byłam zaszokowana

Udało nam się za to porozmawiać z samą posłanką. Marta Wcisło przyznaje, że cała sytuacja jest dla niej przykra tym bardziej, że czuje się członkinią wspólnoty kościelnej.

Nigdy się tego nie spodziewałam. Chodzę do kościoła regularnie, wraz z rodziną. Przyjmuję sakramenty, jestem katoliczką, czego nie ukrywam. W moim ugrupowaniu nikt mi nie mówił, co mam robić. Jest wolność słowa i wyznania - mówi w rozmowie z o2.pl.

- Każde uroczystości, które odbywają się w Polsce, są poprzedzane mszą świętą. Są politycy, którzy na nie uczęszczają, a ja staram się to robić. Podczas nabożeństwa 5 maja nie zabierałam głosu, siadłam tam, gdzie mi wskazano - dodaje.

Gdy pytamy ją o słowa, które ks. Artur Dyjak wygłosił z ambony do wiernych, posłanka Wcisło odpowiada stanowczo:

Poczułam się, jakbym się przesłyszała. Byłam zaszokowana, że ksiądz na każdej mszy zajmował się tym tematem, będąc na ołtarzu i mówiąc nieprawdę. Dla mnie to język nienawiści. Kościół ma uczyć miłości do bliźniego. Nie powinien się zajmować polityką. Nie czuję się wykluczona, nadal będę chodzić na nabożeństwa i wykonywać mandat posła. Ubolewam nad tym, że ludzie, którzy mi to przesłali, z którymi potem rozmawiałam, powiedzieli, że nie będą chodzić do tego kościoła. Ksiądz uzyskał odwrotny efekt. Mam nadzieję, że pójdzie po rozum do głowy, bo takie działania są na szkodę Kościoła - mówi nam.

Posłanka zarzuca duchownemu, że ten wygłaszając swoje kazania, mijał się z prawdą. Powiedziała wprost, jak wygląda jej stanowisko w sprawie aborcji.

Ustawa o aborcji poszła do prac komisji. Po drugie, mówiłam w mediach, że jestem przeciwko aborcji i żadnej katoliczce nie jest potrzebna ustawa aborcyjna, bo ona jej nie dokona. Żyjemy jednak w państwie prawa. Jestem przedstawicielką wyborców, którzy są katolikami, jak i tych, którzy nie wyznają nauki Kościoła. Nie mogę, sprawując mandat, kierować się nauką Kościoła tylko obowiązującym prawem - zaznacza posłanka PO.

Kara dla księdza? "Nie oczekuję sankcji"

Posłanka przyznaje, że słowa księdza, który nie zna jej osobiście, bardzo ją dotknęły. Określiła je mianem bolesnych. Marta Wcisło napisała do kurii w Lublinie i w Sandomierzu - tej drugiej podlega parafia w Potoku Wielkim - przedstawiając, co powiedział na jej temat proboszcz.

Nie wskazuję żadnych rozwiązań. Informuję tylko, że takie działanie miało miejsce. Apeluję do diecezji sandomierskiej o reakcję. W przypadku diecezji lubelskiej wyrażam swój ból. Ja nie chcę nikogo karać. Nie oczekuję sankcji. Ksiądz sam się ukarał - twierdzi.

Posłanka dodaje, że parafianie z Potoku Wielkiego mają być zbulwersowani słowami proboszcza.

Rafał Strzelec, dziennikarz o2.pl

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 31.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 31.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Łzy zamiast zabawy. Zamordowaną Edytę pochowano w sylwestra
Łzy zamiast zabawy. Zamordowaną Edytę pochowano w sylwestra
Zrobił to na rondzie. "Jak dzik w żołędzie"
Zrobił to na rondzie. "Jak dzik w żołędzie"
Monitoring wszystko nagrał. Dzwoń na policję, jeśli ich znasz
Monitoring wszystko nagrał. Dzwoń na policję, jeśli ich znasz
Pojawili się na Krupówkach. Uchwyciła ich kamera
Pojawili się na Krupówkach. Uchwyciła ich kamera
Odpalili fajerwerki w domu. Strażacy ewakuowali 12 osób
Odpalili fajerwerki w domu. Strażacy ewakuowali 12 osób
Karteczka na galerii handlowej. Dosadne słowa w sylwestra
Karteczka na galerii handlowej. Dosadne słowa w sylwestra
Była godz. 14.30. Takich scen w Biedronce się nie spodziewał
Była godz. 14.30. Takich scen w Biedronce się nie spodziewał
"Człowiek na człowieku". Ogromne tłumy w Toruniu
"Człowiek na człowieku". Ogromne tłumy w Toruniu
Tragiczny wypadek w Wielkopolsce. Zginął 50-letni rowerzysta
Tragiczny wypadek w Wielkopolsce. Zginął 50-letni rowerzysta
Matka i syn zginęli w stawie. Sąsiedzi nie dowierzają
Matka i syn zginęli w stawie. Sąsiedzi nie dowierzają
Proste ciasto na pizzę. Przepis, z którego zawsze się udaje
Proste ciasto na pizzę. Przepis, z którego zawsze się udaje