Szukają ich ciał. Muszą zdążyć przed rekinami. Dramat na Malediwach

Nadal nie udało się wyciągnąć ciał włoskich nurków, którzy zginęli podczas eksploracji podwodnej jaskini w rejonie Malediwów. W trakcie działań poszukiwawczych zginął jeden z ratowników. Teraz do akcji ruszą nurkowie z Finlandii.

Wśród ofiar są Muriel Oddenino (od lewej) i Giorgia SommacalWśród ofiar są Muriel Oddenino (od lewej) i Giorgia Sommacal
Źródło zdjęć: © Facebook | archiwum prywatne
Rafał Strzelec

Tragedia miała miejsce czwartek (14 maja) na Malediwach. Pięcioro nurków zeszło z łodzi na głębokość 50 metrów w rejonie popularnego atolu Vaavu, żeby eksplorować podwodne jaskinie w celach badawczych. Ze względu na fakt, że ekipa się nie wynurzyła, podjęto akcję ratunkową. Wówczas natrafiono na ciało jednego z mężczyzn, Gianluki Benedettiego.

Pod wodą nadal znajdują się ciała pozostałej czwórki zmarłych. Wśród nich jest Monica Montefalcone, 51-letnia profesor Uniwersytetu w Genui, jej 23-letnia córka Giorgia Sommacal, 30-letni Federico Gualtieri oraz Muriel Oddenino, 31-letnia badaczka Uniwersytetu w Genui. Cała ekipa miała już doświadczenie w nurkowaniu.

Jakie były przyczyny tragedii? Na razie jest kilka hipotez. Jedna z nich wskazuje, że jeden z nurków mógł utknąć, a pozostali próbowali mu pomóc, co wyczerpało zapasy tlenu. Pojawia się także wersja mówiąca o ludzkim błędzie. Warto dodać, że Włosi zeszli na głębokość 50 metrów poniżej poziomu morza, choć przepisy pozwalają turystom tylko na 30 metrów. Inna wersja wskazuje, że w butlach znajdowała się nieodpowiednia proporcja tlenu, azotu i helu. Kolejna hipoteza mówi, że mogło dojść do awarii sprzętu.

W sobotę podczas poszukiwania ciał doszło do tragedii. Jeden z ośmiu nurków źle się poczuł, po czym trafił do szpitala. Lekarze nie zdołali go uratować. Zmarł na chorobę dekompresyjną.

Teraz z pomocą przybyli nurkowie z Finlandii, o czym informuje włoska "La Stampa". Zespół wysłała organizacja Divers Alert Network Europe. W jego skład wchodzą Sami Paakkarinen, Jenni Westerlund i Patrik Gronqvist. Mają wznowić działania w poniedziałek rano.

- Sprowadzimy ich ciała z powrotem. Nie możemy zostawić ich na pastwę rekinów. Potrzebujemy tutaj ekspertów - powiedziała w rozmowie z "La Stampą" dyrektor generalna DAN Europe, Laura Marroni. Jak dodała, kluczową sprawą jest czas.

- Niestety, w ciepłych wodach, nawet jeśli nie wiemy dokładnie, jaka fauna znajduje się w jaskini, nie możemy wykluczyć ryzyka ze strony drapieżników, takich jak rekiny, ani wpływu warunków środowiskowych - dodała Marroni.

Wybrane dla Ciebie