Najważniejsze informacje
- Sąd Okręgowy w Kielcach zasądził łącznie 550 tys. zł od diecezji i parafii na rzecz ofiary.
- Sprawa dotyczy gwałtu na 12-letniej dziewczynce w latach 80.
- Wyrok nie jest prawomocny, a diecezja kielecka rozważa dalsze działania.
Jak opisuje Onet, sprawa dotyczy wydarzeń z lat 80. W 2007 r. prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa wobec księdza ze względu na upływ okresu przedawnienia karalności czynu.
Jednak obecnie sąd uznał, że roszczenia cywilne ofiary nie uległy przedawnieniu, co stało się podstawą do rozstrzygnięcia na korzyść Iwony Dudzik-Osińskiej. Pełnomocnik pokrzywdzonej zaznacza, że orzeczenie to może być ważnym sygnałem dla innych ofiar duchownych, które obawiają się walczyć o swoje prawa po latach.
Zadośćuczynienie i przeprosiny
Wysokość przyznanego zadośćuczynienia została podzielona na 400 tys. zł od parafii św. Wojciecha i diecezji oraz 150 tys. zł od parafii św. Józefa Robotnika i diecezji, powiększone o naliczone odsetki. Ponadto, zgodnie z wyrokiem, ksiądz ma osobiście przeprosić kobietę, co – jak podkreślają obserwatorzy – jest rzadkim, ale istotnym elementem oczyszczenia i uznania winy w tego typu sprawach.
Walka o uznanie krzywdy trwała kilkadziesiąt lat
Iwona Dudzik-Osińska przez dziesiątki lat starała się o sprawiedliwość, kładąc większy nacisk na moralne uznanie swojej krzywdy niż na samą rekompensatę finansową. – Zależało mi przede wszystkim na tym, by wreszcie ktoś oficjalnie przyznał, że stała mi się krzywda – powiedziała kobieta, podkreślając wagę uznania przez instytucje kościelne i sądowe.
Diecezja komentuje
Diecezja kielecka nie zajęła jeszcze ostatecznego stanowiska. Po otrzymaniu uzasadnienia wyroku zamierza rozważyć możliwe kroki prawne. Wynik sprawy wskazuje na przełomowe znaczenie dla innych oskarżeń o nadużycia seksualne popełnione przez duchownych, również tych sprzed wielu lat.