Lipsk punktem zwrotnym? Niemieckie media: to coś więcej niż "wojna hybrydowa"

W Berlinie dojrzewa odpowiedź na sierpniowy incydent z dronem z materiałem wybuchowym na lotnisku w Lipsku. Jak podaje PAP, niemieckie media opisują ten przypadek jako moment zmiany w ocenie działań Rosji.

Lotnisko Lipsk - zdjęcie ilustracyjneLotnisko Lipsk - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Jens SCHLUETER
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • W niemieckim rządzie trwa wybór konkretnych środków odwetowych wobec Rosji.
  • Według "Der Spiegel" Berlin bierze pod uwagę zamknięcie Rosyjskiego Domu.
  • W debacie pojawia się też szkolenie ukraińskich żołnierzy w Niemczech z obsługi Taurus.

Według PAP w niemieckim rządzie od kilku tygodni trwa spór o skalę reakcji po sierpniowym zdarzeniu na lotnisku w Lipsku. "Sueddeutsche Zeitung" napisał, że planowana "Operacja Odpowiedź" weszła w decydujący etap, a Berlin wybiera już nie tyle kierunek, ile konkretne narzędzia nacisku wobec Rosji.

Debata w Niemczech nie dotyczy już wyłącznie sankcji czy dyplomacji. Coraz częściej wraca pytanie, czy określenie "wojna hybrydowa" nadal pasuje do takich działań. Były dyplomata Wolfgang Ischinger uważa, że trafniejsze byłyby pojęcia "akty wojenne" albo "terroryzm państwowy", bo skala zagrożenia wygląda inaczej niż wcześniej.


WIDEO
Tuż przy Polsce Rosja ma groźny przyczółek. Ekspertka ostrzega


Na stole są rozwiązania, które jeszcze niedawno nie pojawiały się w publicznych spekulacjach. "Der Spiegel" relacjonuje, że Berlin rozważa zamknięcie Rosyjskiego Domu w centrum stolicy. Według tygodnika wśród opcji jest też szkolenie ukraińskich żołnierzy w Niemczech z obsługi pocisków dalekiego zasięgu Taurus.

Komentatorzy "Sueddeutsche Zeitung" oceniają, że incydent w Lipsku przekroczył dotychczasową kategorię takich działań. "To już nie jest sabotaż dokonany przez wynajętych wykonawców, lecz zbrojny atak przeprowadzony przez państwo" - ocenił dziennik. W tej samej opinii dodano, że przymiotnik "hybrydowy" może w tej sprawie przestać być adekwatny.

Nowy poziom ataku w ocenie mediów

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" zwraca uwagę na język używany przez kanclerza Friedricha Merza i szefa MSW Alexandra Dobrindta. Obaj mówią o "nowym poziomie" ataku, dlatego w Niemczech rośnie oczekiwanie, że odpowiedź także będzie miała nowy ciężar. Gazeta zaznacza, że tym razem nie musi skończyć się na wydaleniu kilku rosyjskich dyplomatów.

W tle tej dyskusji pojawiają się też wojskowe określenia opisujące działania poniżej otwartego konfliktu. Jak napisał "Sueddeutsche Zeitung", eksperci używają zwrotów "faza zero" i "kształtowanie pola walki", by opisać to, co Rosja robi dziś w Europie. To pokazuje, jak mocno po incydencie w Lipsku zmienił się ton niemieckiej debaty.

Wybrane dla Ciebie