Koszmarne w skutkach zdarzenie miało miejsce 1 września (wtorek) około godz. 9:00 na autostradzie A1 (w rejonie Mykanowa - przed węzłem) w kierunku Gliwic. To wypadek z udziałem pojazdu ciężarowego oraz pojazdu dostawczego marki Mercedes (pojazdu obsługi autostrady).
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący ciężarówką 32-letni Polak, mieszkaniec woj. łódzkiego, najechał na pojazd obsługi autostrady.
Mogę potwierdzić, że w zdarzeniu zginęły cztery osoby. Kolejne zostały przetransportowane do szpitala. Jedna osoba jest ciężko ranna. Na miejscu są wszystkie służby, policja i straż. Jest również prokurator. Będziemy wyjaśniać szczegółowy przebieg zdarzeń - mówiła w rozmowie z o2.pl podkom. Barbara Poznańska oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.
Tragedia na A1. Pokazali miejsce wypadku
Jednocześnie mundurowi pokazali miejsce tragedii:
Wiadomo, że kierujący ciężarówką był trzeźwy. Po zdarzeniu zablokowane zostały wszystkie pasy ruchu w kierunku Gliwic. Na miejscu pracują służby, które wyznaczyły objazd.