Litwa ostrzega. "Pod fałszywą flagą". Rosja może dokonać prowokacji

Rosja rozważa scenariusz użycia zdobytych ukraińskich dronów do prowokacji na terenie państw bałtyckich. Litewski minister obrony podkreślił, że nie ma konkretnych decyzji ani daty możliwego incydentu.

MOSCOW, RUSSIA - JULY 13: Russian President Vladimir Putin talks to his supporters during the "Everything for Victory!" Forum, on July 13, 2026 in Moscow, Russia. Russian President Vladimir Putin is participating in the "Everything for Victory!" Forum, hosted by the All-Russia People's Front coalition. (Photo by Contributor/Getty Images)Rosja może wykorzystać przejęte ukraińskie drony
Źródło zdjęć: © GETTY | Contributor
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Rosja może wykorzystać przejęte ukraińskie drony przeciwko regionowi bałtyckiemu, aby sprowokować incydent.
  • Według ministra obrony Litwy nie ma obecnie sygnałów o natychmiastowym zagrożeniu.
  • Litwa wzmacnia ochronę strategicznych obiektów infrastruktury, w tym terminalu LNG i połączeń energetycznych.

Służby państw bałtyckich śledzą działania Rosji

Minister obrony Litwy Robertas Kaunas stwierdził, że Rosja analizuje możliwość użycia przechwyconych ukraińskich dronów do przeprowadzenia prowokacyjnych działań skierowanych w państwa bałtyckie. Jak podaje PAP, podczas spotkania z dziennikarzami wyjaśnił, że na chwilę obecną Moskwa nie podjęła ostatecznej decyzji dotyczącej ewentualnej operacji przy granicach Litwy.

Minister zaznaczył też, że służby litewskie ściśle współpracują z siłami NATO, by monitorować wszelkie przygotowania po rosyjskiej stronie. Wspólne działania mają na celu szybkie wykrycie potencjalnych zagrożeń, które mogłyby zaistnieć w regionie wschodniej flanki NATO.

Możliwe działania "pod fałszywą flagą"

Według Robertasa Kaunasa, Rosja potencjalnie może wykorzystać ukraińskie drony – zarówno te zdobyte na froncie, jak i odtworzone na podstawie zachodnich technologii – do przeprowadzenia tzw. operacji "pod fałszywą flagą". Takie działania miałyby na celu stworzenie pozorów, że ataku dokonuje Ukraina, a Rosja mogłaby zaprzeczać odpowiedzialności za uderzenie na terytorium NATO.

Kaunas podkreślił, że sytuacja nie wskazuje obecnie na zagrożenie klasycznym atakiem militarnym. – Nie istnieje też konkretna data ani sygnały wskazujące, że w najbliższych dniach dojdzie do takiego incydentu – wyjaśnił minister.

Cel rosyjskich prowokacji i wzmocnienie ochrony

W ostatnich miesiącach przywódcy krajów wschodniej flanki NATO coraz częściej ostrzegali o możliwych prowokacjach ze strony Rosji. Prezydent Litwy Gitanas Nauseda akcentował, że celami mogą być kluczowe obiekty infrastruktury transportowej i elektroenergetycznej. W odpowiedzi Litwa podjęła decyzję o zwiększeniu zabezpieczeń m.in. przy terminalu LNG w Kłajpedzie czy połączeniu LitPol Link z Polską.

Wojsko litewskie wspiera służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo strategicznych obiektów, a dodatkowe środki bezpieczeństwa pozostaną na miejscu co najmniej do 19 sierpnia. Chodzi o minimalizowanie ryzyka i podnoszenie poziomu ochrony w razie prowokacyjnych działań z zewnątrz.

Rosja zaprzecza, Litwa zachowuje czujność

Moskwa odrzuca zarzuty o przygotowywanie prowokacji przy użyciu ukraińskich dronów. Jednocześnie Rosja oskarżała państwa bałtyckie o umożliwianie Ukrainie korzystania z ich przestrzeni powietrznej, czemu władze w Wilnie zdecydowanie zaprzeczają. Jak zaznacza PAP, cały region pozostaje w gotowości, a państwa sojusznicze stale współpracują, by w porę zapobiegać potencjalnym zagrożeniom pochodzącym z Rosji.

Wybrane dla Ciebie