Łukaszenka o III wojnie światowej. Wskazał na Trumpa i apeluje o Nobla

Danuta Pałęga
VOLGOGRAD, RUSSIA - APRIL 29 (RUSSIA OUT) Belarusian President Alexander Lukashenko gestures while speaking during the Great Heritage - Common Future Forum, a Russian-Belarusian meeting, dedicated to the anniversary of the Battle of Stalingrad on April 29, 2025 in Volgograd, Russia. Vladimir Putin and Alexander Lukashenko are having a joint visit to Volgograd, former Stalingrad, marking the 80th anniversary of the end of World War II. (Photo by Contributor/Getty Images)Łukaszenka: Trump powstrzymuje III wojnę światową
Źródło zdjęć: © GETTY | Contributor

Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka uważa, że Donald Trump pomaga zapobiec wybuchowi III wojny światowej. Podczas międzynarodowej konferencji w Mińsku przekonywał, że działania amerykańskiego przywódcy powstrzymują eskalację konfliktu Rosji z Ukrainą, która mogłaby doprowadzić do katastrofy nuklearnej. Zasugerował również, że Trump zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla.

Wiele informacji, które przekazują białoruskie media i przedstawiciele władzy, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony Republiki Białorusi.

Łukaszenka: Trump powstrzymuje III wojnę światową

3 listopada podczas 4. Międzynarodowej Konferencji w Mińsku dotyczącej bezpieczeństwa eurazjatyckiego białoruski przywódca mówił o zagrożeniu globalnym konfliktem. Jak podała państwowa agencja informacyjna BelTA, Łukaszenka przypisał Trumpowi istotną rolę w zapobieganiu eskalacji.

Trump zasadniczo na razie powstrzymuje świat przed III wojną światową, która może wybuchnąć jako konflikt nuklearny – powiedział.

Dodał, że ewentualna wojna atomowa nie oszczędziłaby żadnego państwa, nawet położonego za oceanem. Zasugerował także, że amerykański prezydent powinien otrzymać Pokojową Nagrodę Nobla. – Choćby za to, że powstrzymał Europejczyków przed wywołaniem konfliktu nuklearnego – argumentował Łukaszenka, cytowany przez BelTA.

Białoruś nie chce angażować się w wojnę

Wypowiedzi prezydenta Białorusi padają w szczególnym kontekście. Mińsk jest bliskim sojusznikiem Moskwy. W 2022 r. Władimir Putin wykorzystał terytorium Białorusi jako punkt wyjścia do inwazji na Ukrainę. Później Łukaszenka zgodził się również na rozmieszczenie rosyjskiej taktycznej broni jądrowej w swoim kraju.

Mimo bliskich relacji z Kremlem białoruski przywódca zapewnia, że nie zamierza włączać swojego państwa do wojny. We wtorek określił taki scenariusz jako "straszną eskalację, bardzo niebezpieczną i bardzo nieopłacalną" dla Białorusi. Zadeklarował jednocześnie gotowość Mińska do pomocy w organizacji negocjacji pokojowych.

Rozmowy pokojowe w Abu Zabi

Tymczasem specjalny wysłannik USA Steve Witkoff poinformował, że 10 i 11 listopada w Abu Zabi odbędą się trójstronne rozmowy przedstawicieli Ukrainy, Rosji i Stanów Zjednoczonych. Jak napisał w serwisie X, negocjacje mają dotyczyć deeskalacji, kwestii humanitarnych i kolejnych kroków w kierunku pokoju.

Witkoff zapowiedział również spotkania amerykańskich negocjatorów w Brukseli z przedstawicielami Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Unii Europejskiej i NATO. Tematem mają być gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy oraz możliwości wsparcia jej powojennej odbudowy.

Do zapowiedzi odniósł się doradca Władimira Putina Kiriłł Dmitrijew. We wpisie z 3 listopada na X stwierdził, że świat docenia wysiłki pokojowe Trumpa i jego zespołu.

Melania Trump włącza się w działania dyplomatyczne

Jak poinformował Biały Dom w komunikacie z 3 listopada, 5 listopada pierwsza dama Melania Trump ma gościć przedstawicieli Rosji i Ukrainy. Spotkanie ma być związane z jej działaniami na rzecz ograniczonego zawieszenia broni w Ołeszkach i okolicznym regionie chersońskim.

W komunikacie Białego Domu inicjatywę określono jako bezprecedensowe przedsięwzięcie dyplomatyczne amerykańskiej pierwszej damy. Melania Trump ma również wygłosić przemówienie poświęcone zawieszeniu broni.

Wybrane dla Ciebie