Niemcy gorzko komentują. Wskazali winnych sporu o TK. "PiS i Nawrocki"

Danuta Pałęga
NEW YORK, NEW YORK - SEPTEMBER 23: President of Poland Karol Nawrocki takes the stage during the 81st session of the United Nations (U.N.) General Assembly at U.N. Headquarters on September 23, 2026 in New York City. World leaders have gathered in New York for the annual session of the United Nations General Assembly, with this year's global issues ranging from the threat of artificial intelligence to the continued wars in Ukraine and Gaza. (Photo by Ryan Murphy/Getty Images)Niemieckie media: za kryzys w TK odpowiadają PiS i prezydent Karol Nawrocki
Źródło zdjęć: © GETTY | Ryan Murphy

Niemiecka prasa różnie ocenia spór o Trybunał Konstytucyjny w Polsce. Viktoria Grossmann z "Sueddeutsche Zeitung" obarczyła odpowiedzialnością PiS i prezydenta Karola Nawrockiego, a profesor Frauke Rostalski z "Die Welt" zakwestionowała podstawy zawieszenia kierownictwa TK.

Najważniejsze informacje

  • Viktoria Grossmann uznała, że za kryzys w TK odpowiadają PiS i prezydent Karol Nawrocki.
  • Frauke Rostalski oceniła, że zawieszenie prezesa Trybunału mogło naruszać konstytucję.
  • NASK ostrzegł przed możliwością pojawienia się kolejnych narracji dezinformacyjnych.

Korespondentka "Sueddeutsche Zeitung" Viktoria Grossmann opisała konflikt wokół Trybunału jako sytuację, która może osłabić zaufanie do państwa. Jej zdaniem wydarzenia przed siedzibą TK, w tym działania podejmowane w miniony weekend, pokazały chaos i pogłębiły napięcie między obozem rządzącym a prezydentem. Według PAP publicystka uznała, że "odpowiedzialność za spór ponoszą PiS oraz Karol Nawrocki".

Ocena działań rządu Donalda Tuska

Grossmann napisała, że gabinet Donalda Tuska próbuje odbudować niezależność Trybunału przy wykorzystaniu legalnych procedur. W jej ocenie rząd długo unikał bezpośredniej konfrontacji, czekał na zakończenie kadencji sędziów, a następnie wybrał ich następców w konstytucyjnym trybie. Nowi sędziowie nie zostali jednak dopuszczeni do pracy przez prezydenta i prezesa TK.

Publicystka oceniła też politykę rządu w szerszym kontekście. Napisała, że Donald Tusk stracił część zaufania elektoratu proeuropejskiego i prodemokratycznego. Wskazała przy tym na podejście władz do prawa do azylu na granicy z Białorusią oraz brak realizacji obietnicy dotyczącej legalizacji aborcji.

"Kierowany przez PiS rząd zdegradował TK od 2015 r. do roli swojego organu wykonawczego" – oceniła Viktoria Grossmann. W konkluzji uznała, że rząd powinien zachować spokój, działać konsekwentnie i nie stosować siły. Jej zdaniem takie podejście może pozwolić koalicji wyjść z kryzysu z większym zaufaniem, o ile nie sięgnie ona po populistyczne rozwiązania.

Profesor prawa o zawieszeniu prezesa TK

Inną ocenę przedstawiła Frauke Rostalski, profesor prawa karnego z Uniwersytetu w Kolonii. W analizie opublikowanej przez "Die Welt" opisała genezę sporu trwającego od 2015 r. i postawiła pytanie o to, kto naruszył konstytucję. Jej zdaniem prawne podstawy zawieszenia dotychczasowego kierownictwa Trybunału są bardzo słabe.

Rostalski zakwestionowała także status sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, która nie złożyła przysięgi przed prezydentem. Uznała, że zawieszenie prezesa TK nie należy do kompetencji sędzi. "Korwin-Piotrowska sama siebie mianowała, co z prawniczego punktu widzenia jest raczej nie do utrzymania" – napisała niemiecka prawniczka.

Spór o Trybunał i ostrzeżenie przed dezinformacją

Kryzys rozpoczął się po ogłoszeniu 30 października przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Pracami Trybunału miała kierować Anna Korwin-Piotrowska. Tego samego dnia Karol Nawrocki przerwał wizytę w Senegalu i przyjechał do siedziby TK, a później zapowiedział konsultacje z przedstawicielami sił parlamentarnych.

Donald Tusk nazwał przywracanie rządów prawa obowiązkiem rządu. Premier ocenił również, że atak na Trybunał i jego sędziów jest kolejnym etapem niszczenia praworządności przez PiS oraz prezydentów Andrzeja Dudy i Karola Nawrockiego. Ośrodek Analizy Dezinformacji w NASK ostrzegł natomiast, że wokół wydarzeń mogą pojawić się kolejne fałszywe narracje.

Wybrane dla Ciebie