Niemcy. Igła w batoniku z Lidla. Zorientowała się po pierwszym kęsie

Edyta Tomaszewska
.Igła w batoniku z Lidla w Niemczech.
Źródło zdjęć: © Google Maps

W batoniku kupionym w sklepie Lidl w Garbsen koło Hanoweru znaleziono igłę do szycia. Niemiecka policja bada, jak metalowy przedmiot znalazł się w środku, ponieważ opakowanie nie wyglądało na uszkodzone. Sieć wydała w tej sprawie oświadczenie.

Najważniejsze informacje

  • Kobieta odkryła igłę w batoniku po rozpakowaniu produktu i pierwszym kęsie.
  • Policja zabezpieczyła słodycz oraz opakowanie, a śledczy ustalają źródło zanieczyszczenia.
  • W Niemczech zgłoszono także inne przypadki ostrych przedmiotów w słodyczach po Halloween.

Igła w batoniku kupionym w Lidlu

Do zdarzenia doszło w piątek 30 października br. w miejscowości Garbsen w Dolnej Saksonii. Kobieta kupiła batonik czekoladowy marki własnej Lidla. Po rozpakowaniu i ugryzieniu słodyczy zauważyła w środku igłę do szycia. Zgłosiła sprawę policji, która przejęła produkt i wszystkie elementy opakowania.

Według dostępnych informacji na opakowaniu ani na batoniku nie było śladów ingerencji. Śledczy nie ustalili dotąd, czy przedmiot znalazł się w produkcie podczas wytwarzania, transportu albo dystrybucji. Sprawdzają również, czy igła mogła zostać umieszczona w słodyczy celowo.


WIDEO
Lidl w środku lasu? Głośny sprzeciw mieszkańców Warszawy

Lidl zadeklarował współpracę z policją i dostawcą produktu. Firma nie podała jednak, co mogło doprowadzić do zdarzenia, powołując się na trwające dochodzenie.

Bezpieczeństwo naszych klientów oraz jakość naszych produktów są dla Lidla zawsze najwyższym priorytetem. – przekazała sieć w oświadczeniu cytowanym przez niemiecką agencję dpa.

Niebezpieczne przedmioty w słodyczach po Halloween

Przypadek z Garbsen pojawił się w czasie, gdy niemiecka policja otrzymywała zgłoszenia o igłach, gwoździach i śrubach znalezionych w słodyczach rozdawanych dzieciom po Halloween. Według Tagesschau metalowe przedmioty odkrywano m.in. w batonach czekoladowych, żelkach i cukierkach do żucia. Nie ma potwierdzenia, że wszystkie sprawy są ze sobą powiązane.

W Bremervörde dziewięcioletnia dziewczynka zraniła język po tym, jak w batoniku znalazła szpilkę o długości co najmniej 5 cm. W Hanowerze dziewczynka w tym samym wieku odkryła igły w trzech osobno zapakowanych słodyczach. Z kolei w Bissendorf dziesięcioletni chłopiec znalazł gwóźdź w batoniku. Policja obawia się, że w obiegu mogą znajdować się kolejne niebezpieczne produkty.

Wybrane dla Ciebie