Proces Bartosza G. Wiemy, kiedy jego matka może pojawić się w sądzie

Mateusz Kaluga
Katarzyna G. będzie świadkiem w sprawie syna.Katarzyna G. będzie świadkiem w sprawie syna.
Źródło zdjęć: © X, o2.pl

3 listopada doszło do pierwszej rozprawy Bartosza G. W sądzie w Płocku nie pojawiła się jego matka, która wielokrotnie broniła go w mediach społecznościowych. Jak ustaliliśmy, będzie świadkiem w czasie procesu i przed obliczem sądu może pojawić się 11 grudnia.

Pierwsza rozprawa oskarżonego o zabójstwo Mai z Mławy miała odbyć się 3 listopada. Obrończyni Bartosza G. jeszcze przed przedstawieniem aktu oskarżenia przez prokuratora złożyła wniosek o wyłączenie dwójki sędziów, zarzucając im m.in. stronniczość. Sąd Okręgowy w Płocku przychylił się do wniosku i postanowił odroczyć rozprawę.

Na sali sądowej ani nawet przed budynkiem sądu, nie pojawiła się matka oskarżonego Katarzyna G. Kobieta wielokrotnie w mediach społecznościowych broniła 18-latka, atakowała Maję oraz jej rodzinę. Twierdziła, że jej syn jest niewinny, nie pamięta wydarzeń z dnia zabójstwa. Przebywała nawet w Grecji w czasie, gdy aresztowano tam Bartosza G.

"Fakt" wysłał do kobiety prośbę o komentarz, ale nie udało się uzyskać odpowiedzi. Jednocześnie z ustaleń o2.pl wynika, że Katarzyna G. będzie świadkiem i pojawi się przed obliczem sądu prawdopodobnie już w grudniu. Gdyby rozprawa z 3 listopada nie została odroczona, mogłoby się to stać 2 grudnia. Po decyzji sądu kolejne zaplanowane czynności przesuwają się.

Z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika, że jeśli 2 grudnia nic nieprzewidzianego nie wydarzy się, Katarzyna G. może pojawić się w Sądzie Okręgowym w Płocku 11 grudnia. To właśnie tego dnia mają zeznawać również rodzice zamordowanej Mai.

Morderstwo Mai z Mławy

1 maja 2025 r. odnaleziono ciało Mai w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny Bartosza G. Sekcja zwłok wykazała, że dziewczyna zmarła w wyniku poważnych obrażeń głowy spowodowanych wielokrotnymi uderzeniami.

W tym czasie Bartosz G. zdążył wyjechać do Grecji w ramach szkolnej wycieczki. Został tam zatrzymany. Następnie rozpoczęła się procedura jego ekstradycji do Polski. Ostatecznie 23 grudnia 2025 r. został przekazany polskim organom ścigania. W Polsce przedstawiono mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

W toku śledztwa zgromadzono liczne dowody, w tym nagrania monitoringu, zeznania świadków oraz opinie biegłych. Biegli orzekli, iż oskarżony był poczytalny w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu. Bartoszowi G. grozi 30 lat pozbawienia wolności.

Wybrane dla Ciebie