Matka wysłała dwóch synów po zakupy na hulajnodze. Interweniowała straż miejska

Chwiejny tor jazdy, gwałtowne przyspieszanie i dwójka dzieci na jednym pojeździe – tak wyglądała wyprawa dwóch małych braci, których matka wysłała hulajnogą elektryczną po sprawunki. Niebezpieczną podróż przerwali strażnicy miejscy. Kobieta tłumaczyła swoje zachowanie… lękiem przed autobusami.

.Matka wysłała dwóch synów po zakupy hulajnodze. Interweniowała straż miejska
Źródło zdjęć: © SM Warszawa
Edyta Tomaszewska

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w niedzielę, 11 października, około godziny 10:20 na warszawskim Gocławiu. Funkcjonariusze z VII Oddziału Terenowego Straży Miejskiej podczas rutynowego patrolu zauważyli elektryczną hulajnogę, której tor jazdy budził natychmiastowy niepokój.

Pojazd gwałtownie zrywał się do przodu, kołysał na boki i co chwilę zmieniał tempo. Kierujący nim w widoczny sposób nie panował nad maszyną, stwarzając bezpośrednie zagrożenie zarówno dla siebie, jak i innych uczestników ruchu.

Gdy mundurowi nakazali kierowcy zatrzymanie się i zejście z pojazdu, okazało się, że hulajnogą podróżowało dwóch małych chłopców. Za kierownicą stał 12-latek, a wraz z nim jechał jego zaledwie 7-letni brat.


WIDEO
Koniec z hulajnogami porzuconymi na chodniku? Szykują się zmiany

Interweniujący strażnicy miejscy nie kryli zdumienia lekkomyślnością sytuacji.

– Styl jazdy, jaki prezentowały te dzieci, mógłby być pokazywany jako argument, dlaczego prawo wymaga od hulajnologistów ukończenia 13. roku życia. Kierujący hulajnogą zupełnie nad nią nie panował. Ta jazda w każdej chwili mogła zakończyć się wypadkiem. Musieliśmy natychmiast ją przerwać – relacjonuje jeden z funkcjonariuszy biorących udział w akcji.

Strażnicy natychmiast wezwali na miejsce matkę chłopców. Kobieta bez wahania potwierdziła, że to ona wysłała synów do sklepu. Jak wyjaśniała, nie chciała pozwolić im jechać autobusem z obawy przed niebezpieczeństwem – tłumaczyła, że słyszała w mediach doniesienia o atakach w komunikacji miejskiej.

Była przekonana, że podróż hulajnogą jest bezpieczniejsza, zwłaszcza że wyposażyła dzieci w kaski ochronne. Nie zdawała sobie jednak sprawy, jak wielkie ryzyko wiąże się z oddaniem tak szybkiego i niestabilnego sprzętu w ręce nieletnich.

Po wysłuchaniu relacji strażników oraz uświadomieniu skali zagrożenia, kobieta wyraziła głęboką skruchę. Z uwagi na jej postawę oraz trudną sytuację materialną funkcjonariusze odstąpili od ukarania mandatem – interwencja zakończyła się na stanowczym pouczeniu. Cała trójka, prowadząc hulajnogę pieszo, bezpiecznie wróciła do domu.

Służby przy okazji tego incydentu przypominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa i przepisach ruchu drogowego dotyczących hulajnóg elektrycznych:

  • Wiek i uprawnienia: Aby samodzielnie poruszać się hulajnogą elektryczną po drodze publicznej, należy mieć ukończone co najmniej 13 lat oraz posiadać kartę rowerową (bądź prawo jazdy kat. AM, A1, B1, T).
  • Ochrona głowy: Przepisy nakładają obowiązek jazdy w kasku na osoby do 16. roku życia.
  • Tylko w pojedynkę: Na hulajnodze elektrycznej pod żadnym pozorem nie wolno przewozić innych osób, zwierząt ani ładunków, a także ciągnąć innych pojazdów. Konstrukcja i parametry jednośladu są przystosowane wyłącznie do jazdy pojedynczej osoby.
Wybrane dla Ciebie