Najważniejsze informacje
- Gdańscy policjanci zatrzymali dwóch podejrzanych w wieku 30 i 38 lat.
- Spłonęły dwie łódki, a straty oszacowano na ponad 650 tys. zł.
- Prokurator zastosował wobec obu mężczyzn środki zapobiegawcze, w tym dozór policji i zakaz opuszczania kraju.
Pożar wybuchł w nocy 28 lipca przy ul. Dokowej w Gdańsku. Na miejsce skierowano strażaków, którzy gasili płonące jednostki. Jak podaje PAP, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał, ale obie łódki spłonęły całkowicie. Skala strat okazała się bardzo duża, bo wyceniono je na ponad 650 tys. zł.
Śledczy zajęli się sprawą zaraz po pożarze. Policjanci sprawdzali zabezpieczone ślady i analizowali nagrania z kamer monitoringu. Te działania doprowadziły ich do dwóch mężczyzn, którzy mogli mieć związek ze zdarzeniem. Funkcjonariusze zatrzymali podejrzanych w wieku 30 i 38 lat.
WIDEOSceny w piekarni. 31-latek nagrany. Ręce opadają
Policjanci szczegółowo analizowali zabezpieczony materiał dowodowy oraz nagrania z kamer monitoringu. Zgromadzone informacje pozwoliły funkcjonariuszom ustalić osoby mogące mieć związek ze zdarzeniem. W wyniku przeprowadzonych czynności policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 30 i 38 lat - powiedziała oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku mł. asp. Edyta Krefta.
Jakie środki zastosowała prokuratura
Obaj zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Oliwa w Gdańsku, gdzie zostali przesłuchani. Po zapoznaniu się ze zgromadzonym materiałem prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec nich środków zapobiegawczych. Wobec 30-latka zastosowano dozór policji, zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonego, poręczenie majątkowe w wysokości 10 tys. zł oraz zakaz opuszczania kraju.
Drugi z podejrzanych także został objęty dozorem policji. Ma również zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonego oraz współpodejrzanego. Prokurator zakazał mu też opuszczania kraju. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez policję obu mężczyznom grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.