Nagranie z zabójstwa 16-letniej Mai odzyskane. Szokujące, co ujawnia

Nowe, przełomowe informacje w sprawie zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy. Jak dowiedziała się "Uwaga!" TVN, biegłym udało się odzyskać skasowane nagrania z kamer znajdujących się przy warsztacie należącym do rodziny Bartosza G. Odzyskane materiały pokazują szokujący przebieg zbrodni.

fNagranie z zabójstwa 16-letniej Mai odzyskane. Ujawnia przebieg zbrodni
Źródło zdjęć: © Facebook
Agnieszka Potoczny-Łagowska

W rozmowie z "Uwagą!" w najnowszym materiale głos zabrał Jarosław Kowalski, ojciec zabitej Mai. Przyznał, że nie widział jeszcze wspomnianych zapisów z kamer.

(...) mój mecenas powiedział, że dopóki będzie mógł, to będzie mnie bronił przed nimi. To jest tak drastyczne, że jest nie do obejrzenia - podawał w reportażu TVN tata zamordowanej dziewczynki.

Nagranie z zabójstwa 16-letniej Mai odzyskane. Ujawnia przebieg zbrodni

Przypomnijmy. Feralnego dnia Maja spotkała się z Bartoszem. Jak dowiadujemy się z materiału "Uwagi!", o godzinie 19:53 dziewczyna wysłała SMS-a do koleżanki o tajemniczej treści: "Szybko". Gdy po godzinie 20:00 znajoma próbowała się skontaktować z 16-latką, ta już nie odebrała telefonu.

"Uwaga!" dotarła do wstrząsających materiałów pokazujących moment zabójstwa nastolatki. Śledczym udało się je odzyskać, chociaż zostały przez kogoś skasowane.

- Na nagraniu widać, że Bartek ciągnie za włosy Maję po ziemi, od strony domu w głąb podwórka. Chłopiec ma na sobie tylko majtki, Maja jest naga, ręce ma związane plastikowymi opaskami i wygląda na kompletnie bezwładną. Potem Bartek wychodzi z kadru i wraca z kijem, którym zaczyna okładać głowę Mai - opowiadał w swoim materiale reporter "Uwagi!" Tomasz Patora.

Jak relacjonował Patora w reportażu, ostatecznie sprawca zamienił kij na... łopatę. Kiedy 16-latka już nie żyła, sięgnął po kosz.

- Położył koło zwłok plastikowy kubeł na śmieci i próbował wsunąć do niego zwłoki. Potem kubeł z ciałem Mai postawił pionowo i gazowym palnikiem próbował spalić zwłoki. Pomiędzy tymi czynnościami, jak gdyby nigdy nic, głaskał pilnującego obejścia psa – przytaczał reporter "Uwagi!" Tomasz Patora.

Pojemnik, w którym znajdowało się ciało Mai, odkryto w zaroślach położonych niedaleko warsztatu, gdzie doszło do zabójstwa dziewczynki.

Niebawem ruszy proces Bartosza G.

Prokuratura postawiła Bartoszowi G. zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Grozi mu maksymalnie 30 lat pozbawienia wolności, dlatego że w chwili popełniania czynu był niepełnoletni.

Wybrane dla Ciebie