Wróć na
Mateusz Domański
|

"Najjaśniejsza gwiazda w galaktyce komedii". Robin Williams przegrał z depresją i alkoholem

0
Podziel się

Stany Zjednoczone do dziś rozpaczają po śmierci Robina Williamsa, który był absolutnym geniuszem w swoim fachu, cenionym aktorem i komikiem. Gdyby żył, w środę byłby dzień po swoich 69. urodzinach.

"Najjaśniejsza gwiazda w galaktyce komedii". Robin Williams przegrał z depresją i alkoholem
Williams przegrał z depresją i alkoholem (Getty Images)
bCOouFlx

Robin Williams latami zmagał się z depresją, a także uzależnieniem od alkoholu i narkotyków. Radził sobie z różnym skutkiem - raz było lepiej, raz gorzej.

Na krótko przed śmiercią wykryto u niego chorobę Parkinsona. Powoduje ona m.in. drżenie rąk, trudności z chodzeniem, zmęczenie, zmianę głosu czy zaburzenie mowy. To dobiło słynnego aktora i komika.

11 sierpnia 2014 roku został znaleziony nieprzytomny we własnym domu. W toku śledztwa ustalono, że to było samobójstwo, wskutek powieszenia. Nie zostawił listu pożegnalnego - odszedł bez słowa.

bCOouFlz

Miał tylko jedno życzenie. Chciał, by jego prochy rozsypać w zatoce San Francisco, nieopodal jego domu. Tak też się stało. Żegnali go najbliżsi, bez wielkiego rozgłosu.

Nieznane zdjęcia wielkich gwiazd

Robin Williams. Prawdziwy majstersztyk

Robin Williams był wybitny w swoim fachu. Zagrał w wielu produkcjach i zawsze go doceniano. To laureat Oscara w kategorii "Najlepsza rola drugoplanowa" za rolę psychoanalityka w dramacie "Buntownik z wyboru".

Przez prawie 40 lat był najjaśniejszą gwiazdą w galaktyce komedii. Geniusz na scenie i najlepszy przyjaciel, jakiego możesz sobie tylko wyobrazić: wspierający, opiekuńczy, kochający – tak Williamsa wspominał Billy Crystal, jego kolega po fachu.
bCOouFlF

Gdyby żył, we wtorek świętowałby 69. urodziny. Amerykanie do dziś nie mogą się pogodzić ze stratą tego wielkiego artysty.

Czytaj także:

bCOouFma
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(0)
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić