Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
DSM
|
aktualizacja

Naukowcy z Wuhan w jaskini. Świat zobaczył nagranie

18
Podziel się:

Nagranie sprzed lat wypłynęło na powierzchnię. I budzi wielkie emocje. Naukowcy z Wuhan zostali sfilmowani w trakcie badania nietoperzy. Jeden z badaczy został ugryziony. Ci sami naukowcy mieli łamać przepisy bezpieczeństwa.

Naukowcy z Wuhan w jaskini. Świat zobaczył nagranie
Wuhan. Naukowcy zostali ugryzieni przez nietoperze. "Zęby jak igły" (YouTube.com)

Nagranie badaczy z Wuhan budzi wielkie emocje. W internecie krąży materiał chińskiej telewizji z 2017 roku. Pokazano naukowców z Wuhan Institute of Virology badających nietoperze mieszkające w jaskiniach. Nietoperze są powszechnie uznawane za zwierzęta, z których wirus SARS-CoV-2 "przeskoczył" na ludzi.

Naukowiec ugryziony przez nietoperza. "Zęby jak igły"

Jeden z naukowców przyznał przed kamerą, że został ugryziony przez nietoperza. "Ostre jak igły" zęby zwierzęcia z łatwością przebiły gumową rękawiczkę badacza. Cztery lata temu materiał nie budził większego zainteresowania ludzi. Jednak teraz rozeszła się wieść, że naukowcy badali nietoperze, u których w 2020 roku wykryto koronawirusa.

To nie wszystko. We wspomnianym materiale chińskiej telewizji widać naukowców badających nietoperze bez żadnych rękawic ochronnych. Inni mieli badać "żywe", czyli nieosłabione wirusy znalezione na nietoperzach bez masek ochronnych, łamiąc tym samym przepisy WHO na temat wymaganych w takich sytuacjach środków ochrony osobistej.

Ekspertom z WHO w czwartek udało się wreszcie dostać do Wuhan. Mieli zjawić się w chińskim mieście na początku stycznia, ale władze w Pekinie nie wydały zgody na przylot ekspertów. Później chińskie MSZ określiło to jako "nieporozumienie".

Naukowcy z WHO chcą zbadać, czy wirus przeniósł się bezpośrednio z nietoperzy na ludzi, czy miał też pośredniego żywiciela zwierzęcego. Eksperci spędzą w Wuhan ponad miesiąc, z czego pierwsze dwa tygodnie poświęcą na kwarantannę związaną z możliwością zakażenia koronawirusem przed przylotem do kraju.

Zobacz także: Zobacz też: Dyrektorka podstawówki o tragedii w Bytomiu. "Seksualność dziecięca, rozwój psychoseksualny jest tematem wrażliwym"
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(18)
Melikt
2 lata temu
Ostatnio jacyś dziennikarze prowadzili wywiady z ludźmi, którzy brali udział w amerykańskiej misji na Księżyc. Jedno z najważniejszych pytań dotyczyło dziwnych gwizdów, hałasów, które było słychać na nagraniach. Wielu znamienitych naukowców wyjaśniało, że to hałasuje wiatr na Księżycu (choć nie ma on atmosfery), że to są zakłócenia pochodzące od promieniowania słonecznego, które przenikały do aparatury, że to jest wpływ nieregularnego pola magnetycznego Księżyca na urządzenia rejestrujące, i tak dalej. W końcu ludzie ci doszli do personelu technicznego misji księżycowej i personelu obsługi oraz zabezpieczenia. No i spytali się szefowej firmy sprzątającej centrum kierowania lotów, skąd mogły być te gwizdy i świsty. A ona od razu odpowiedziała, że "To proste, w studio obok kręcono odcinek finałowy koła fortuny i publiczność szalała". I się wyjaśniło, skąd były te gwizdy, szumy, hałasy i zakłócenia na nagraniach.
Papciak
2 lata temu
No teraz technika poszła zdecydowanie do przodu i Japończycy nie muszą się już tak męczyć, jak Amerykanie pół wieku temu z lądowaniem na Księżycu. Nie trzeba już wynajmować wielkiego studia w Hollywood na całe miesiące, nawozić i przesiewać tam całych wywrotek piasku z pustyni w Nevadzie i tworzyć z niego hektara ziemi Księżyca, nie trzeba instalować sztucznego oświetlenia, bardzo energożernego i niebezpiecznego, zatrudniać całej armii najlepszych techników od efektów specjalnych, specjalnych sposobów filmowania, budować makiet lądowników, itd.. techników, specjalistów, którzy zarówno wtedy, jak i teraz, cenią się odpowiednio. Nie trzeba za dużo, wystarczy paru dobrych animatorów komputerowych, parę mocnych komputerów, troszkę czasu i ułamek tego, co wydali Amerykanie w 1969 roku na mistyfikację lądowania na Księżycu. Tylko naiwnych ludzi szkoda, tak pięknie ich cwaniaki z NASA i efekciarze hollywoodzccy zrobili w bambuko, wyprowadzając z budżetu ciężkie miliony dolarów na swoje konta.
Blaga
2 lata temu
Dopiero niedawno szczegóły lądowania na Księżycu zostały ujawnione. Wiele lat różni specjaliści nie mogli w żaden sposób wytłumaczyć, skąd się wzięły na nagraniach z lądowania na powierzchni Księżyca różne gwizdy, świsty i szumy na zarejestrowanych przez astronautów nagraniach. Wiele lat wielu specjalistów głowiło się nad tym i głowiło, nie umiejąc tego wytłumaczyć. Dopiero niedawno, parę lat temu, emerytowana sprzątaczka im to wyjaśniła. Otóż powiedziała, że w 1969 roku pracowała na nocną zmianę w studiach Hollywood-u jako sprzątająca. I te całe gwizdy, szumy, tupoty, warczenie, które nagrali astronauci podczas lądowania na Księżycu, to po prostu pogrwar tego, co działo się w studiu nagraniowym obok hali, w której Amerykanie lądowali na Księżycu. Otóż wtedy był akurat finał amerykańskiego koła fortuny i ludzie, widownia, była rozentuzjazmowana, przez co jej krzyki, brawa, gwizdy i emocje siłą rzeczy, nagrały się, gdy Amerykanie kręcili obok lądowanie na Księżycu. Ot i wszystko.
Holly Lies
2 lata temu
Przez wiele lat wielu ekspertów i naukowców nie mogło wyjaśnić, skąd z nagrania Amerykanów lądowania na Księżycu, pojawiają się dziwne gwizdy, hałasy i szmery. Dopiero niedawno, parę lat temu, emerytowana sprzątaczka z Los Angeles, pracująca wiele lat w różnych studiach Hollywoodu, wyjaśniła reporterom to wreszcie i rozwiała te iście niewytłumaczalne dotychczas zjawiska. Otóż podczas rejestracji lądowania Amerykanów na Księżycu, w studio obok, akurat tak się złożyło, kręcono finał amerykańskiego koła fortuny, grano o wysokie stawki, publika była pełna i było dużo emocji, stąd właśnie pochodziły te gwizdy, hałasy i szum. Trochę to żałosne, że Amerykanie wpakowali kupę kasy dla najlepszych w tamtym czasie speców od efektów specjalnych, wynajęli najlepsze, największe studia w Hollywood, a wtedy komputerów i efektów cyfrowych nie było, wszystko musiało być zrobione analogowo i ręcznie. Masa roboty, ale popełniono kardynalny błąd, kręcąc to lądowanie gdy w studio obok był akurat finał koła fortuny. Mogli przecież poczekać dzień czy dwa. Ale Kennedy cisnął ich, żeby zrobić to na czas, żeby tą mistyfikacją przyćmić nieco swoją porażkę w starciu z Chruszczowem, której mu i tak nie wybaczono, i cały klan Kennedych został potem osoba po osobie, zlikwidowany przez tych, którzy gorzko się na nim zawiedli, bo nie rozpętał on III Wojny Światowej i grubi gracze zainwestowali dużo a nie zarobili na tym nic. Więc zemsta była sroga. Teraz, przy obecnej technice, całe lądowanie Amerykanie nakręciliby w jeden dzień a potem tylko poszłoby to do speców od cyfrowych efektów specjalnych i wszystko zrobiliby zza klawiatur.
Kupciarz
2 lata temu
Tego wirusa hodowano i testowano latami, CIA razem z bratnimi "służbami" pracowała nad tym od lat, mutowano tego wirusa i testowano lat parę na ludziach w Afryce, pod pozorem "szczepienia" na tropikalne choroby. I okazało się, że wreszcie osiągnięto zamierzony cel, gdyż u szczepionych ludzi została wywołana bezpłodność, a skutki uboczne w postaci zgonów były małe. Ale lud tamtejszy bardzo szybko się w tym zorientował i "lekarze bez granic" musieli w popłochu, dosłownie tak, jak stali, pod osłoną wojska, uciekać z tamtych krajów, bo wściekli ludzie przybiegli do nich, by ich gołymi rękami porozrywać. I pod koniec 2019 roku koszerne koniokrady zza Atlantyku przywiozły tego wirusa do Chin, przy okazji udziału wojsk amerykańskich w olimpiadzie wojskowej w Wuhan. To nie novum, w ten sam sposób do Europy celowo i z całkowitą premedytacją przywieziono wirus zjadliwej grypy, którą dla niepoznaki nazwano "hiszpanką", choć wywołano ją w USA, konkretnie w Fort Riley (stan Kansas) i gdy okazała się być odpowiednio groźna, zakażonych żołnierzy amerykańskich przywieziono do Europy, gdzie ten wirus szybko się rozprzestrzenił i spowodował śmierć od 25 do nawet 100 milionów ludzi. Obecnie ten scenariusz został ponowiony, ale jego celem nie jest zniszczenie państw Europy, a Chin. A dla czego akurat Chiny? Odpowiedź jest prosta. W połowie 2019 roku Chiny zwróciły się do USA o wykup przez nich swych obligacji, które są w posiadaniu Chin i opiewają na kwotę kilkunastu bilionów dolarów, bo akurat mija termin ich wykupu. Właściciele dolara wpadli w dziką histerię, bo gdyby zostało to zrealizowane, to dolar upadłby w góra rok, w USA powstałaby taka recesja, że to państwo pogrążyłoby się w wojnie domowej a następnie rozpadło. Więc przywieźli wirusa do Chin, by zaraz Chińczyków jego rozsianie, oskarżyć, a następnie wywołano sztuczną "pandemię" i sztucznie zamrożono gospodarki państw zachodnich. Po co? Żeby wywołać w ten sposób kryzys i recesję. I co się wtedy stanie? Ano przyjdą do władz tych państw "zbawiciele" z MFW i zaoferują "pożyczki" na "ratowanie gospodarek", oczywiście udzielane w dolarze amerykańskim, na odpowiednio wysoki, lichwiarski procent. I w ten sposób amerykanie powstrzymają na parę lat nieuchronny upadek tej sztucznej, nie mającej żadnego pokrycia w niczym, nawet papierze, na którym jest drukowana, waluty. Przez ten czas USA przygotuje rozpętanie III wojny światowej, na której, oczywiście, zarobią najlepiej, tak samo, jak rozpętali I wojnę światową i II wojnę, na której zrobili okupiony śmiercią, odpowiednio, co najmniej 15 milionów i minimum 60 milionów ludzi, krwawy, ponury ale doskonały biznes. I ten scenariusz zostanie zaraz powtórzony po raz trzeci. Ale już się nie uda, Rosja z Chinami na to nie pozwolą.
Netoperka
2 lata temu
Ktoś chyba za bardzo wziął sobie do serca scenariusz filmu "Epidemia strachu"
Lusis
2 lata temu
Ludzkość została pozbawiona opieki medycznej przez rok to prawdziwa pandemia .Skupiono się na jakimś małym % chorujących na coś i wmówiono nam , że to jest groźne .Wciska nam się do głów ,że będzie nowy ład .Politycy , celebryci i inne twory ,które uważają się za lepsze sorty mogą wszystko.Patrzcie nawet Morawiecki zatęsknił za świeżym powietrzem .W moim mieście (sylwestrowe miasto2020)jest stadion miejski przy ,którym mieszkam . Otóż gdy nie było obostrzeń korzystało z niego wiele osób chcących mieć dobrą formę zwłaszcza starsi obecnie jest zamknięty ,ale bieżnia codziennie odśnieżana czego nie można powiedzieć o chodniku przy stadionie (nieodśnieżony i nie posypany piaskiem ).Trzeba iść powoli żeby nie upaść taki to NOWY ŁAD i PORZĄDEK.
openmind
2 lata temu
WHO ma coś zbadać? Przypomnijmy wszystkim, że WHO było głównym hamulcowym który opierał się przed zawieszeniem lotów do czasu wyjaśnienia sytuacji, następnie długo przyjmował wersję Chin, że w Wuhan nie dzieje się nic szczególnego, a wirus przeniósł się na ludzi na mokrym targu. Większość naukowców już dawno zauważyła, że tam rzeczywiście nic szczególnego się nie stało, a brak reakcji Państw miał się stać sposobem na wytłumaczenie dlaczego wirus z łatwością rozszedł się po świecie. Gdyby loty zostały zawieszone nie byłoby szans na ogłoszenie pandemii bo jak? Mimo tego testy próbek wody z Hiszpanii i Francji a także Włoch, wskazują, że RNA wirusa znalazło się w próbkach już z 2017r. Wnioski są proste, wirus nie jest nowy i był od dawna na całym świecie. Co roku nawiedzały nas mniejsze lub większe ogniska chorób grypopodobnych. Testy PCR zostały użyte niewłaściwie co spowodowało globalną panikę i paraliż służby zdrowia przez ograniczenie dostępu do lekarzy, zmniejszenie niemal o połowę liczby łóżek szpitalnych dla pacjentów niekowidowych. Dodatkowo procedury postepowania z pacjentami zakwalifikowanymi jako zakażeni sprzyjały transmisji choroby w szpitalach przez zamykanie na przykład pacjentów po wypadku ale z dodatnim wynikiem z pacjentami z pełnymi objawami choroby. Dodatkowo wielkie bankructwa i wielkie tragedie związane z paraliżem gospodarki przyczyniają się do upadku własności prywatnej. Niestety wielu wciąż tkwi objęciach kłamstwa i tego nie dostrzega. Właściwej pomocy nie otrzymują ani potrzebujący ani pomocy z powodu infekcji wirusem ni Ci błędnie zaklasyfikowani.
John
2 lata temu
Pewnie i tak go zjedli oni jedzą wszystko co biega lata pełza pływa i nie zdąży uciec
Marta
2 lata temu
Dlaczego te reklamy pojawiają się pod różnymi artykułami czyżby nikt nad tym nie panował a może ktoś na tym zarabia
Kovid
2 lata temu
Ciekawe Tyle lat minęło a oni mają się dobrze
qwerty
2 lata temu
To jest wszystko wina Batmana
Polak
2 lata temu
A ja myśle że to USA wypuściło wirusa.2 pieczenie na jednym ogniu czyli Eropa i Chiny.
Szok
2 lata temu
Jestem przerażony !
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić