"Nawołują do strajku w Polsce". Łatwogang ostrzega przed oszustami
Łatwogang znów poinformował, że ktoś podszywa się pod niego w internecie. Tym razem przekazał, że ktoś posługując się jego pseudonimem, nawołuje do strajku w Polsce. - Ja działam na bieżąco żeby pozbyć się tego i wszystkich tych typu stron - napisał na InstaStories.
Najważniejsze informacje
- Łatwogang przekazał, że ktoś pod jego pseudonimem nawołuje do strajku w Polsce.
- W sieci pojawiła się strona oferująca ubrania z podrobionym logotypem influencera.
- Dzień wcześniej apelował, że nie prowadzi żadnego sklepu z odzieżą i to także jest oszustwo.
1 czerwca 2026 r. Piotr Hancke, znany w internecie jako Łatwogang, opublikował ostrzeżenie do swoich odbiorców po tym, jak zauważył stronę sprzedającą ubrania sygnowane jego nazwą. Jak wynika z jego wpisu w mediach społecznościowych, oferta nie ma z nim nic wspólnego, a osoby stojące za sklepem próbują wykorzystać rozpoznawalność influencera.
W opublikowanym komunikacie twórca napisał: "Uwaga oszuści!!!! Nie posiadam żadnego sklepu z odzieżą i wszystkie tego typu strony to złodzieje. Proszę, uważajcie na to". Do wpisu dołączył zrzut ekranu, na którym widać e-sklep z bluzami, spodniami i koszulkami oznaczonymi podrobionym logotypem.
Kolejny apel Łatwoganga ws. oszustów
Na tym sprawa się nie zakończyła. Hancke przekazał, że ktoś, posługując się jego pseudonimem, nakłania do wszczęcia strajków w Polsce
Cześć wszystkim ta sama strona, która sprzedaje rzeczy pod moją nazwą rozpoczęła nawoływanie do strajku w Polsce. Daję znać jeszcze raz, że nie zakładam żadnych stron i wszystko, co nie wychodzi centralnie z mojego instagrama lub tiktoka to oszustwa. Ja działam na bieżąco, żeby pozbyć się tego i wszystkich tego typu stron - zaapelował Łatwogang.
- Więc jeszcze raz podkreślam nie zakładam żadnych stron/nic nie sprzedaję i wszystkie tego typu rzeczy to oszustwa proszę naprawdę uważajcie na to. Jedyne prawdziwe źródło informacji wychodzące ode mnie jest na moim tiktoku/instagramie/yt - dodał.
Złodzieje podszywają się pod Łatwoganga. Wykorzystują jego popularność
Oszuści często wykorzystują popularne nazwiska i emocje fanów, tworząc fikcyjne sklepy albo rozsyłając spreparowane wiadomości. W tym przypadku celem stał się influencer, którego popularność w ostatnich miesiącach wyraźnie wzrosła.
Ostrzeżenie Łatwoganga pojawiło się krótko po serii działań, które przyniosły mu szeroki rozgłos także poza Polską. Twórca zaangażował się w akcję na rzecz podopiecznych Fundacji Cancer Fighters. To właśnie wtedy jego transmisja urosła do skali, o której szeroko pisały media.
Początkiem było nagranie Bedoesa 2115 i 11-letniej Mai Mecan, podopiecznej fundacji. Utwór "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)" zwrócił uwagę opinii publicznej na sytuację chorych dzieci, a później zainspirował Łatwoganga do uruchomienia charytatywnego streamu. Zbiórka przyniosła ponad 250 mln zł, a finał oglądało ponad 1,4 mln osób.
Po tym sukcesie influencer ruszył z kolejną akcją. Tym razem zbierał pieniądze na terapię Maksa chorego na DMD i przejechał rowerem 660 km z Zakopanego do Gdańska. Na mecie czekali na niego fani, a sama inicjatywa pozwoliła zebrać prawie 20 mln zł na leczenie chorych dzieci. Teraz twórca apeluje, by przy zakupach w sieci zachować ostrożność i nie ufać stronom podszywającym się pod jego markę.