Książę znaleziony martwy. Tak zareagowała Arabia Saudyjska

29-letni saudyjski książę Abdullah bin Fahad bin Abdullah bin Abdulaziz bin Jalawi Al Saud został znaleziony martwy w londyńskim hotelu Marriott. W jego organizmie wykryto śmiertelne stężenie GHB i alkohol. "New York Post" opisuje jego ostatnie chwile przed śmiercią. Po tragedii dwór Arabii Saudyjskiej wydał oficjalne oświadczenie.

Saudyjski książę znaleziony martwy w hotelu.Saudyjski książę znaleziony martwy w hotelu.
Źródło zdjęć: © X
Mateusz Kaluga

W listopadzie ubiegłego roku znaleziono ciało 29-letniego saudyjskiego księcia. Abdullah bin Fahad bin Abdullah bin Abdulaziz bin Jalawi al Saud został znaleziony martwy w luksusowym hotelu Marriott w Londynie.

W organizmie Abdullaha wykryto bardzo wysokie stężenie alkoholu, szacowane na 222 mg na 100 ml krwi. Oprócz alkoholu w organizmie księcia znaleziono śmiertelny poziom GHB, substancji często stosowanej jako narkotyk. Wykryto także ślady marihuany oraz leków przeciwlękowych, w tym Xanaxu.

"New York Post" przytacza oświadczenie dworu królewskiego Arabii Saudyjskiej. Zostało ono wydane po śmierci 29-letniego księcia.

Przeszedł na łaskę Boga Wszechmogącego, Jego Wysokości Księcia Abdullaha bin Fahda bin Abdullaha bin Abdulaziza bin Musaeda bin Jalawiego Al Sauda, ​​poza granicami Królestwa. Niech Allah obdarzy go swoim miłosierdziem, przebaczeniem i akceptacją oraz obdarzy go przestronnym mieszkaniem w Swoim Raju, gdyż należymy do Allaha i do Niego powrócimy - napisano w listopadzie.

Śledczy ustalili, że książę wcześniej miał problemy z nadużywaniem alkoholu i leków. W ubiegłym roku trafił do londyńskiej kliniki Priory, gdzie przeszedł terapię oraz odtruwanie od alkoholu, benzodiazepin i pregabaliny.

Amerykański serwis dodaje, że monitoring zarejestrował ostatnie chwile życia 29-latka. Widać na kamerze, jak wychodzi na zewnątrz hotelu, żeby zapalić papierosa.

Wybrane dla Ciebie