Nazywali ich "rodziną Adamsów". Sąsiedzi mówią straszne rzeczy o bliskich zmarłego Kamilka

Horror - tak jednym słowem można określić to, co działo się w domu przy Kosynierskiej w Częstochowie. Ojczym i matka zmarłego Kamilka nie tylko znęcali się nad dzieckiem, ale też nie stronili od alkoholu, awantur i bijatyk.

Dawid B. za morderstwo Kamilka może pójść do więzienia na całe życieDawid B. za morderstwo Kamilka może pójść do więzienia na całe życie
Źródło zdjęć: © Facebook, PAP, ZBIGNIEW MEISSNER
Marcin Lewicki

Według sąsiadów rodzinę zmarłego 9-latka można było określić mianem "Adamsów". Swoje przeżycia opisują w rozmowie z Faktem. Ojczym dziecka (który będzie odpowiadał za morderstwo Kamilka) i jego upośledzony brat nazywani byli nakrętkami. Wszystko przez uzależnienie od alkoholu.

Matką Kamilka była Magdalena. Kobieta urodziła szóstkę dzieci z trzema różnymi partnerami. Jej siostra Aneta wcale nie była lepsza. Również posiada wiele potomstwa. Z relacji sąsiadów wynika, że nikt w rodzinie nie wyglądał na szczęśliwego.

Dzieci nie wychodziły na podwórko się bawić, a wszyscy spędzali czas w swoim mieszkaniu. Słychać było tylko krzyki, wrzaski i dźwięk tłuczonego szkła. Najstarszy syn Anety miał tylko oglądać bajki w telewizji. To całe jego dzieciństwo.

Sąsiedzi nie wspominają dobrze momentów, gdy dzieci wybiegały na zewnątrz. Sporadyczne wypady kończyły się licznymi aktami wandalizmu. Małoletni niszczyli praktycznie wszystko, co spotkali na drodze.

Zaniedbane dzieci, problemy wychowawcze całej rodziny

O swoje przyrodnie rodzeństwo troszczyła się praktycznie tylko siostra zmarłego Kamilka - Magdalena Mazurek. Podkreśla ona, że dzieci były zaniedbane intelektualnie, nie miały zabawek i nie potrafiły układać zdań na poziomie rówieśników.

Według osób, które mieszkały w pobliżu rodziny Kamilka, obydwie siostry (Aneta i Magdalena) były upośledzone. Obydwie wychowywały się w placówce opiekuńczej. Za "wychowanie" dzieci odpowiadała Aneta. Magdalena nie potrafiła zajmować się nimi w najmniejszym stopniu.

W domu łącznie mieszkało ośmioro dzieci i czwórka dorosłych. Wszystkich utrzymywał Artur, czyli mąż Anety. To on kupował jedzenie i trzymał dyscyplinę. Bał się go każdy. Wydawał też pieniądze na samochody, które mogły przewozić wszystkich na raz. W mieszkaniu najpewniej czuć było stęchliznę.

Niestety, nikt nie zareagował, gdy doszło do skatowania Kamilka. 8-latek był polewany wrzątkiem i podpalany na kuchence, bo upadł mu telefon. Dopiero teraz śledczy będą wyciągać wobec katów odpowiednie konsekwencje.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 05.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 05.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Istny wysyp, są ich miliony. Leśnicy oczarowani. "Niesamowite wrażenie"
Istny wysyp, są ich miliony. Leśnicy oczarowani. "Niesamowite wrażenie"
Tysiące ton na dnie Bałtyku. "Toksyczna bomba". Naukowcy alarmują
Tysiące ton na dnie Bałtyku. "Toksyczna bomba". Naukowcy alarmują
Nagrali bociana. "Poruszający". Już blisko 100 tys. wyświetleń
Nagrali bociana. "Poruszający". Już blisko 100 tys. wyświetleń
Rosja buduje bazy na Białorusi. Eksperci ostrzegają Polskę
Rosja buduje bazy na Białorusi. Eksperci ostrzegają Polskę
"Nic cię teraz nie uratuje". Mocne słowa do Trumpa. Krytyk grzmi
"Nic cię teraz nie uratuje". Mocne słowa do Trumpa. Krytyk grzmi
Mijają ją tysiące turystów. Willa "Pod Skocznią" kryje mroczną tajemnicę
Mijają ją tysiące turystów. Willa "Pod Skocznią" kryje mroczną tajemnicę
Niesie się ujęcie z Bieszczad. To nie dzieło AI. Aż przecierają oczy
Niesie się ujęcie z Bieszczad. To nie dzieło AI. Aż przecierają oczy
Wyskoczył z leśnych ostępów. Widzieli go tylko przez moment. Spójrzcie
Wyskoczył z leśnych ostępów. Widzieli go tylko przez moment. Spójrzcie
Szkodnik atakuje uprawy polskich rolników. "Powoduje duże straty"
Szkodnik atakuje uprawy polskich rolników. "Powoduje duże straty"
Ciało w fosie w centrum miasta. To zaginiony 21-latek
Ciało w fosie w centrum miasta. To zaginiony 21-latek
Tragedia na Mazurach. To 15-letni Oskar. Nagle zobaczyli "znak"
Tragedia na Mazurach. To 15-letni Oskar. Nagle zobaczyli "znak"