To miała być rutynowa interwencja, ale szybko przerodziła się w sprawę z dwoma poważnymi finałami. Strażnicy miejscy z Łodzi zatrzymali do kontroli motorower, którego kierowca wzbudził ich podejrzenia sposobem jazdy. Na tym jednak problemy dwóch młodych mężczyzn się nie skończyły.
Strażnicy miejscy z Łodzi zwrócili uwagę na motorower, którego kierowca jechał w sposób mogący wskazywać, że jest pod wpływem alkoholu. Postanowili zatrzymać go do kontroli.
Szybko okazało się, że młody mężczyzna nie miał wymaganych uprawnień do kierowania motorowerem. Funkcjonariusze wyczuli też od niego alkohol, dlatego na miejsce wezwali policję. Badanie potwierdziło ich podejrzenia – kierowca był nietrzeźwy.
WIDEO20-latek w BMW. Aż się prosił o kłopoty. Nagranie policji
Na miejsce wezwano patrol policji. Po przeprowadzonym badaniu potwierdziły się przypuszczenia strażników: młody mężczyzna nie tylko nigdy nie posiadał uprawnień, ale kierował motorowerem w stanie nietrzeźwości - czytamy na profilu straży miejskiej na Facebooku.
Nie tylko pijany kierowca. Dwie pieczenie na jednym ogniu
Na tym jednak interwencja się nie zakończyła. Podczas sprawdzania danych pasażera wyszło na jaw, że jest on osobą poszukiwaną do odbycia kary pozbawienia wolności. Ostatecznie jedna kontrola drogowa zakończyła się zatrzymaniem dwóch osób z różnych powodów
To się porobiło - dodała humorystycznie Straż Miejska.