Olsztyńska społeczność piłkarska pogrążyła się w żałobie po śmierci 11-letniej Zosi Wymentowskiej.
Na pewno wielu z Was ją pamięta jako pełną energii, aktywną i ciekawą świata dziewczynę. Zawsze uśmiechnięta, uwielbiała sport, grę w piłkę nożną, pływała, spędzała wiele czasu na kreatywnych zajęciach, była świetną uczennicą. Niestety, od pewnego czasu zmagała się z bardzo ciężką chorobą. Zapewne pamiętacie wiele akcji całej stomilowskiej społeczności by wspomóc Zosię w tych jakże ciężkich chwilach - zauważono.
Następnie skierowano się w stronę bliskich Zosi.
Drodzy rodzice, rodzino, przyjaciele Zosi. Prosimy, przyjmijcie od nas, od całej społeczności Stomilu Olsztyn najszczersze wyrazy współczucia. Jesteśmy i będziemy myślami z Wami tych najcięższych w życiu chwilach... - podsumowano.
Zosia nie żyje. Miała złośliwy nowotwór mózgu
19 stycznia 2025 roku, jak przekazano na siepomaga.pl, Zosia doznała nagłego ataku padaczki, który trwał aż 40 minut. "Trafiła na SOR, a następnie spędziła 9 dni w szpitalu, gdzie lekarze podejrzewali padaczkę. Pierwszy rezonans wykazał ognisko zapalne w mózgu, które według prognoz miało się zmniejszać, ale kolejne badania pokazały coś zupełnie innego..." - wyjaśnili rodzice piłkarki.
Ostateczna diagnoza była dla nas ciosem - złośliwy nowotwór mózgu... Natychmiast skierowano nas do Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, gdzie Zosia przeszła operację usunięcia guza - dodali.
Młoda sportsmenka była poddawana leczeniu. Niestety, starania medyków nie przyniosły oczekiwanych efektów.