5-letnia Niemka na dworcu w Warszawie. Przyjechała policja

Do niebezpiecznej sytuacji doszło 4 lipca na Dworcu Warszawa Zachodnia. Pięcioletnia obywatelka Niemiec została sama na peronie po tym, jak pociąg z jej rodziną odjechał w kierunku Warszawy Centralnej.

Policjanci zajęli się 5-latką.Policjanci zajęli się 5-latką.
Źródło zdjęć: © Komenda Stołeczna Policji
Mateusz Domański

O zdarzeniu policjantów z Oddziału Prewencji Policji w Warszawie poinformował przypadkowy świadek. Mężczyzna zauważył samotne dziecko na jednym z peronów i natychmiast zgłosił to funkcjonariuszom pełniącym tam służbę.

Policjanci szybko odnaleźli 5-latkę, zaopiekowali się nią oraz zapewnili jej bezpieczeństwo do czasu wyjaśnienia całej sytuacji. O zdarzeniu został powiadomiony dyżurny komisariatu kolejowego, który rozpoczął ustalanie okoliczności - przekazano w oficjalnym komunikacie policyjnym.

W tym samym czasie rodzice dziewczynki wraz z drugim dzieckiem zgłosili się do jednostki policji. Wyjaśnili, że podczas wypakowywania bagaży drzwi pociągu niespodziewanie się zamknęły, a skład odjechał, pozostawiając ich córkę na peronie.

5-latka czekała na komisariacie

Funkcjonariusze przewieźli dziewczynkę do komisariatu, gdzie została bezpiecznie przekazana rodzicom. Opiekunowie nie zgłaszali potrzeby udzielenia dziecku pomocy medycznej i nie mieli zastrzeżeń do jego stanu zdrowia.

Policja podkreśla, że zdarzenie jest przypomnieniem, jak łatwo w miejscach takich jak dworce czy perony może dojść do rozdzielenia dziecka z opiekunami.

Funkcjonariusze apelują, by w przypadku zauważenia samotnego lub zagubionego dziecka niezwłocznie powiadomić służby lub najbliższy patrol policji.

Wybrane dla Ciebie