Psia sierść w lesie. Post z Ostrowa wywołał burzę. "Śmieciarze"

Mieszkanka Ostrowa Wielkopolskiego zaapelowała poprzez "Pruślin Info" na Facebooku, by właściciele psów nie zostawiali w lesie wyczesanej sierści. Do wpisu dołączyła zdjęcie kłębów futra przy ścieżce w lesie. Jej prośba wywołała burzę w sieci. Internauci mieli skrajnie różne opinie. O sprawie pisze też infostrow.pl.

ssPsia sierść zostawiana w lesie. Post z Ostrowa wywołał burzę
Źródło zdjęć: © Facebook | Pruślin Info
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Wpis dotyczył sytuacji, którą autorka obserwuje w wielu punktach okolicznego lasu: jej zdaniem część osób podczas spacerów wyczesuje swoje psy, a pozyskane kłęby sierści pozostawia na ziemi.

Dobry wieczór, mam prośbę, by umieścić post, aby właściciele psów, którzy wyczesują psy podczas spaceru w lesie / przy lesie zabierali sierść ze sobą. Uwielbiam psy, ale dbajmy o czystość lasu jak o swoje podwórko. Podsyłam zdjęcie z dzisiejszego spaceru, a takich miejsc w naszym lesie jest sporo - pisała rozżalona kobieta.

Psia sierść zostawiana w lesie. Post z Ostrowa wywołał burzę w sieci

Pod postem błyskawicznie pojawiła się lawina reakcji. Część internautów stanęła po stronie autorki apelu i argumentowała, że niezależnie od tego, czy w grę wchodzi butelka, opakowanie czy sierść, osoba korzystająca z lasu powinna zostawić miejsce w porządku.

Inni bronili wyczesywania psów w terenie i zostawiania sierści w lesie. W komentarzach wskazywano m.in., że futro jest naturalne, może zostać wykorzystane przez ptaki do budowy gniazd, a w przeciwieństwie do typowych śmieci nie wytwarza toksycznych odpadów.

"O nie, sierść zwierząt w lesie, kto to słyszał" - ironizowała jedna osoba. "To już leży od 3 dni, ludzie to śmieciarze, niech sobie czesze w domu u siebie, jak ma takiego psa" - wskazywała kolejna. "Lepiej weź worek i pozbieraj śmieci, jeśli jesteś tak wrażliwa na środowisko" - twierdziła inna.

Specjaliści o ryzykach: preparaty na pchły i kleszcze oraz "zbite kłęby"

Infostrow.pl przytoczyło w swoim tekście stanowisko specjalistów zajmujących się ochroną przyrody, którzy zwracają uwagę, że pozostawianie dużej ilości psiej sierści w jednym miejscu nie zawsze jest neutralne dla środowiska.

Autorzy wskazują na dwa główne problemy. Pierwszy dotyczy faktu, że wiele psów domowych jest regularnie mytych oraz poddawanych ochronie przed pasożytami za pomocą specjalistycznych preparatów, których ślady mogą utrzymywać się na ich sierści.

Drugi odnosi się do pozostawianego w środowisku wyczesanego futra, które często przybiera postać dużych, zwartych skupisk. Takie kłęby różnią się od naturalnych pozostałości po linieniu dzikich zwierząt, przez co stanowią wyraźny znak ludzkiej ingerencji i mogą negatywnie wpływać na wygląd leśnego krajobrazu.

Wybrane dla Ciebie