Spore poruszenie na Facebooku po śmierci słynnej aktywistki z Torunia. Smutną informację o odejściu Danuty Zakurzewskiej przekazała Toruńska Brygada Feministyczna.
Z ogromnym bólem i smutkiem informujemy, że odeszła od nas Danusia Zakurzewska. Nasza najwierniejsza, najodważniejsza i najwytrwalsza aktywistka z Torunia. Osoba, która przez lata była obecna tam, gdzie trzeba było stanąć po stronie praw człowieka, sprawiedliwości i godności - napisano.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Głośno w USA o sytuacji na granicy. Pokazano, co dzieje się w Słubicach
Podkreślono jednocześnie, że była "najodważniejsza, najwytrwalsza, najlepsza". "To ona dzień w dzień chodziła z nami na czarne protesty. Walczyła dla każdej i każdego" - zauważono.
Siostrzeństwo. Właśnie to pokazywała nam każdego dnia. Gdy chodziłyśmy na komisariat lub rozprawy sądowe Danusia zawsze była z nami - zaznaczono.
Danuta Zakurzewska nie żyje. "Nigdy nie odpuszczała"
Organizacja podkreśliła, że Zakurzewska była wręcz wzorem dla innych.
Jej zaangażowanie, niezłomność i dobroć były dla wielu z nas inspiracją. Nigdy nie odpuszczała, nigdy się nie poddawała. Była głosem tych, których głosu nie chciano słyszeć. Zawsze pierwsza pod transparentem, zawsze gotowa do pomocy, zawsze obecna – bez względu na pogodę, przeciwności i zmęczenie - zauważono.
Jej odejście zostawia w naszych sercach pustkę, ale także ogromną wdzięczność, że mogłyśmy iść z Nią ramię w ramię. Dziękujemy Danusiu. Nigdy nie zapomnimy! - podsumowano.