Niemcy ostrzegają. Chodzi o produkty z Polski. Śmiertelne zagrożenie

Niemcy ostrzegają przed sylwestrem. Podkreślają, że niewłaściwe użycie tzw. bomb kulistych może mieć opłakane konsekwencje. Tamtejsza prasa zauważa, że takie fajerwerki trafiają do Niemiec m.in. z Polski.

Niemcy ostrzegają przed fajerwerkami z Polski.Niemcy ostrzegają przed fajerwerkami z Polski.
Źródło zdjęć: © Getty Images, stern.de | Pierre Crom
Mateusz Domański

Serwis stern.de spostrzega, że "bomby kuliste" zawierają różne mieszaniny pirotechniczne i mogą ważyć nawet kilka kilogramów. Jak informuje Federalny Związek Pirotechniki i Fajerwerków Artystycznych (bvpk), ze względu na dużą ilość materiału wybuchowego oraz skomplikowany mechanizm działania, w Niemczech nie są one dopuszczone do użytku powszechnego.

Legalnie mogą być używane wyłącznie przez certyfikowanych pirotechników, a minimalny wiek do ich zakupu wynosi 21 lat. Nieprawidłowe użycie lub awaria techniczna może prowadzić do poważnych obrażeń, w tym trwałej utraty wzroku - siła wybuchu jest tak duża, że powieka oka nie ma szans zamknąć się na czas. Ryzyko jest wręcz śmiertelne.

Osobom, które nielegalnie odpalają takie fajerwerki na terenie Niemiec, grożą nie tylko konsekwencje zdrowotne. Przewidziano też grzywny na poziomie nawet 50 tys. auro oraz kary do 5 lat więzienia.

Nielegalne fajerwerki trafiają do Niemiec głównie z zagranicy. Choć są produkowane m.in. w Chinach, do kraju docierają przede wszystkim z sąsiednich państw, takich jak Polska i Czechy. Jak informuje Związek Przemysłu Pirotechnicznego (VPI), odbywa się to zarówno poprzez klasyczny przemyt, jak i coraz częściej za pośrednictwem handlu internetowego. Atrakcyjność tego procederu wynika z bardzo wysokich marż, które mogą być nawet 20–30 razy wyższe od kosztów produkcji - spostrzega stern.de.

Niemcy ostrzegają przed "polskimi petardami"

Eksperci zauważają poza tym, że takie "bomby" nie są jedynym niebezpiecznym rodzajem nielegalnej pirotechniki.

Tzw. "polskie petardy" często zawierają znacznie większe ilości materiału wybuchowego niż dopuszczalne fajerwerki sylwestrowe i mogą generować siłę rażenia porównywalną z dużymi pokazami pirotechnicznymi. Według VPI poziom zagrożenia jest w ich przypadku nawet 20 razy wyższy niż przy legalnych fajerwerkach. W przeciwieństwie do "bomb kulistych", które mają eksplodować w powietrzu, takie petardy działają przy ziemi, stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla rąk, oczu i słuchu - podkreślono.
Wybrane dla Ciebie
Pracował na linii kolejowej. Koszmarny finał
Pracował na linii kolejowej. Koszmarny finał
Wartownik zginął pod bazą w Dęblinie. Jest nagranie
Wartownik zginął pod bazą w Dęblinie. Jest nagranie
Dziewięć ofiar, w tym sześcioro dzieci. Tragedia w Kolumbii Brytyjskiej
Dziewięć ofiar, w tym sześcioro dzieci. Tragedia w Kolumbii Brytyjskiej
8-latka spadła z kilku metrów. Dramat w galerii handlowej
8-latka spadła z kilku metrów. Dramat w galerii handlowej
Dwa lata omijała mandarynki. Polka się złamała. Oto efekt
Dwa lata omijała mandarynki. Polka się złamała. Oto efekt
W Warszawie powstał "ptakomat". To pierwszy taki punkt w Polsce
W Warszawie powstał "ptakomat". To pierwszy taki punkt w Polsce
Nocny patrol. Nagle pojawiła się wataha
Nocny patrol. Nagle pojawiła się wataha
Amerykanie wprost o miłości. To zaskoczenie
Amerykanie wprost o miłości. To zaskoczenie
Europa musi się bronić? Wymienili pięć wariantów
Europa musi się bronić? Wymienili pięć wariantów
Obrzydliwe. Robiła to bez rękawiczki. Nagranie z Biedronki
Obrzydliwe. Robiła to bez rękawiczki. Nagranie z Biedronki
Krzyżówka motoryzacyjna. Znasz odpowiedź na piąte pytanie?
Krzyżówka motoryzacyjna. Znasz odpowiedź na piąte pytanie?
Cała prawda o kleszczach. Ekspertka mówi wprost
Cała prawda o kleszczach. Ekspertka mówi wprost