Niemiecki turysta narzeka na wypoczynek w Chorwacji. Mówi, co dzieje się na plażach

Turyści wypoczywający w Tučepi na chorwackiej Riwierze Makarskiej skarżą się na problemy z dostępem do plaż. Zajęte leżakami i ręcznikami miejsca w cieniu sprawiają, że rodziny z dziećmi rezygnują z wypoczynku. Lokalne władze zapowiadają podjęcie radykalnych kroków, aby przywrócić porządek - informuje portal Slobodna Dalmacija.

,Niemiecki turysta narzeka na wypoczynek w Chorwacji.
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe
Edyta Tomaszewska

Według relacji niemieckiego turysty spędzającego rodzinne wakacje w Tučepi, o swobodny dostęp do plaż jest tam ogromnie trudno. Już przed świtem atrakcyjne miejsca w cieniu zostają obstawione leżakami przez komercyjnych najemców, choć w rzeczywistości przez długi czas nie są one przez nikogo wykorzystywane.

Takie praktyki znacząco utrudniają możliwość odpoczynku, zwłaszcza rodzinom z małymi dziećmi. Niemiecki turysta, który próbował znaleźć miejsce w cieniu dla swojej rodziny z trójką dzieci, zwraca uwagę, że nawet wczesnym rankiem niemal wszystkie korzystne miejsca są już okupowane przez puste leżaki.

Nie prosimy o żadne specjalne traktowanie. Chcemy po prostu, abyśmy jako rodzina z trójką małych dzieci mogli korzystać z publicznej plaży na rozsądnych warunkach – dodaje niemiecki turysta.

WIDEO
Idealne miejsce na urlop latem. "Oferuje dużo atrakcji"


W jego opinii komercyjni operatorzy zajmują znaczącą część ogólnodostępnej plaży, przez co turyści nie mają realnej szansy z niej skorzystać. Niemiec podkreśla, że nie oczekuje specjalnego traktowania, ale chciałby mieć pewność, że rano znajdzie dostępne, wolne od komercyjnego sprzętu miejsce w cieniu.

Problem nie dotyczy wyłącznie leżaków. W Tučepi i na innych plażach Riwiery Makarskiej występuje masowe zjawisko "rezerwowania" miejsc przy pomocy ręczników, które są zostawiane na całe noce. Jak dodają miejscowi, większą część przestrzeni na plaży w Kamena zajmują właśnie puste leżaki oraz takie "zarezerwowane" kamieniami ręczniki. Skutkuje to brakiem miejsca dla innych turystów.

Koszt dziennego wynajmu leżaków w tej okolicy to zwykle od 10 do 14 euro, a za bardziej wygodne, miękkie warianty można zapłacić nawet 18 euro dziennie. Część odwiedzających Tučepi po jednym dniu wyjazdu zniechęca się do dalszego pobytu. Jeden z mieszkańców podkreśla, że problem nie ogranicza się tylko do Tučepi, lecz dotyka właściwie całej Riwiery Makarskiej, gdzie ilość odwiedzających przewyższa możliwości lokalnej infrastruktury.

Chaos na plażach i brak infrastruktury powodują frustrację

Zdaniem lokalnych mieszkańców i części wynajmujących apartamenty, największym problemem pozostaje nie tylko chaos związany z leżakami, ale i przestarzała infrastruktura. Często operatorzy przekraczają obowiązujące limity — przysługuje im prawo do rozstawienia 20 leżaków, a zdarza się, że wystawiają ich dwa razy więcej. Działają bez uwzględnienia przepisów oraz interesu publicznego, co według świadków prowadzi do coraz większego niezadowolenia po stronie turystów.

Władze Tučepi zapowiadają działania

Sytuacja skłoniła samorząd Tučepi do zapowiedzi poważnych zmian. Jak wynika z wypowiedzi lokalnych władz, jedyną skuteczną metodą może być odebranie pozwoleń na komercyjne udostępnianie leżaków. Samorząd przyznaje, że nadzór nad przestrzeganiem przepisów — takich jak limity urządzeń i wyznaczanie odpowiednich korytarzy do swobodnego przechodzenia — praktycznie nie istnieje.

Władze zapowiadają wdrożenie pisemnych ostrzeżeń, a jeśli operatorzy nadal będą łamać przepisy, zostaną im odebrane zezwolenia na prowadzenie działalności, nawet na kolejne lata. Dodatkowo mają zostać przeprowadzone dezynfekcje plaż, których czystość naruszają m.in. pozostawiane tam przez turystów na noc ręczniki.

Wybrane dla Ciebie