W nadmorskich miastach Chorwacji coraz częściej dochodzi do interwencji służb miejskich na tamtejszych plażach. Władze wprowadzają konkretne regulacje, które zakładają usuwanie ręczników oraz leżaków pozostawionych na piasku bez nadzoru właścicieli.
Główną motywacją tych działań jest ograniczenie praktyki rezerwowania miejsc przez turystów na długo przed pojawieniem się na kąpielisku, co powoduje niezadowolenie innych plażowiczów.
Władze podkreślają, że celem jest zapewnienie równego dostępu do plaż dla wszystkich osób wypoczywających nad Adriatykiem. Dotychczas wiele osób pozostawiało swoje rzeczy na plaży już wczesnym rankiem, co prowadziło do zajmowania najlepszych miejsc przez znaczną część dnia, nawet gdy właścicieli tych przedmiotów nie było na miejscu.
WIDEONie jedź tam, gdzie wszyscy. Oto 11 pomysłów na majówkę za granicą
Zbieramy rzeczy pozostawione na plażach, aby zarezerwować miejsca. Akcja będzie kontynuowana w najbliższych dniach – napisała gmina Sveti Filip i Jakov na swoim oficjalnym profilu na Facebooku.
Nowa polityka spotkała się zarówno z poparciem, jak i krytyką ze strony turystów oraz mieszkańców. Wdrażane przez lokalne władze działania polegają na systematycznym patrolowaniu plaż i zbieraniu niepilnowanych ręczników, leżaków czy innych rzeczy zostawionych bez opieki. Przedmioty te trafiają najczęściej do biur rzeczy znalezionych, gdzie właściciele mogą je później odebrać.
Przedstawiciele chorwackich gmin deklarują, że ich zadaniem jest zachowanie porządku publicznego i zadbanie o to, by korzystanie z plaż było możliwe dla wszystkich bez konieczności konkurowania o miejsce.
Takie działania mają też zapobiegać nieuczciwym praktykom, w ramach których miejscowi lub turyści zawłaszczają fragmenty plaży na własny użytek. Formułowane są również nowe przepisy, które pozwolą skuteczniej egzekwować przestrzeganie wyznaczonych zasad.
Rezultaty i konsekwencje nowych działań
Wprowadzenie kontroli nad samowolnym zajmowaniem przestrzeni plażowej jest odpowiedzią na rosnącą liczbę turystów odwiedzających chorwackie wybrzeże. Rządzący liczą, że takie rozwiązanie zmieni przyzwyczajenia urlopowiczów i zachęci ich do bardziej uczciwego korzystania z popularnych kąpielisk.