Niespodzianka w Dniu Rosji. Oto co zobaczyli Rosjanie

Hakerzy zakłócili transmisje satelitarne głównych rosyjskich stacji telewizyjnych z okazji Dnia Rosji, który był obchodzony w niedzielę 12 czerwca. Zamiast zwykłych programów widzowie zobaczyli filmik, w którym mówi się o dużych stratach Rosjan w wojnie z Ukrainą i korupcji w rosyjskiej armii.

Niespodzianka w Dniu Rosji. Oto co zobaczyli Rosjanie
W Dniu Rosji hakerzy zaatakowali rosyjskie stacje TV (Getty Images)

Kiedy Rosjanie świętowali Dzień Rosji, niezidentyfikowana grupa hakerów włamała się do centralnych rosyjskich kanałów telewizyjnych, które są nadawane za granicą za pośrednictwem satelity.

Zamiast tradycyjnej prowojennej i kłamliwej propagandy Kremla widzowie zobaczyli prawdziwe informacje o wojnie w Ukrainie. Jak pisze na Facebooku rosyjski pisarz i dziennikarz Andriej Szipilow, w wyniku ataku zakłócono transmisję największych stacji - "Pierwyj Kanał", "NTW" oraz "Rosja".

Z filmików, które udostępnił Szipilow, wynika, że na kanale "Rosja" pojawiły się komunikaty o tym, jak wojna w Ukrainie uderzyła w portfel Rosjan. Na antenie opowiadano o "całkowitym załamaniu się gospodarki w kraju", spadku eksportu gazu, wzroście kosztów koszyka konsumenckiego oraz zniknięciu wielu towarów z półek sklepowych, co również wpływa na wzrost ceny.

Trwa ładowanie wpisu:facebook

Filmiki o dużych stratach Rosjan i "kraju wdów"

Na "Pierwym Kanale" informowano z kolei o dużych stratach rosyjskich wojsk, które wynoszą już 30 tysięcy, a skorumpowani urzędnicy i generałowie "ograbili budżet wojskowy". Zdaniem autorów filmiku do końca roku straty siły żywej wynosiłyby nawet 500 tys. osób.

W tym samym czasie w stacji "NTW" wyemitowano wideo, w którym Rosję nazwano "krajem wdów", "krajem zubożałej armii", "krajem na skraju przepaści" i "krajem bez przyszłości". Pokazano także pogrzebową fotografię Putina na tle tancerzy w policyjnych mundurach.

Regularne ataki w czasie święta państwowego

To już kolejny atak hakerski z okazji święta państwowego w Rosji. Poprzedni miał miejsce w Dniu Zwycięstwa - 9 maja. Wówczas widzowie największych rosyjskich kablówek zamiast transmisji z parady w Moskwie i przemówienia Putina zobaczyli informacje o rosyjskiej agresji na Ukrainę, antyrosyjskie i proukraińskie hasła.

Za największe ataki na rosyjskie media i strony internetowe odpowiada grupa Anonymous. Jak pisze agencja Ukrinform, od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę zhakowała ona ponad 2,5 tys. oficjalnych rosyjskich i białoruskich stron internetowych i przeprowadziła bezprecedensowe ataki na oficjalne strony rosyjskiego rządu.

Zobacz także: Transport rosyjskich pojazdów w drodze do Ukrainy. Jadą aż z dalekiej Syberii
Autor: BA
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić