Annie Andrews, 45-letnia pediatra, zdobyła mandat w głosowaniu przeprowadzonym we wtorek. Tym samym została pierwszą Demokratką, która od 1998 r. wygrała wybory do Senatu USA w Karolinie Południowej. Jej zwycięstwo pozwoliło partii przejąć miejsce zajmowane wcześniej przez Republikanów.
Kim jest Annie Andrews?
Andrews ma 46 lat. Pochodzi z Kentucky, wychowała się w Indianie. Uzyskała tytuł doktora medycyny na Uniwersytecie w Cincinnati. Przez 14 lat pracowała jako pediatra w szpitalu w Charleston w Karolinie Południowej oraz wykładała na Uniwersytecie Medycznym Karoliny Południowej.
Ukończyła rezydenturę z pediatrii w Cincinnati w stanie Ohio. W 2009 r. przeprowadziła się do Lowcountry w Karolinie Południowej. Od ubiegłego roku podjęła się pracy pediatry na pół etatu w Dziecięcym Szpitalu Narodowym w Waszyngtonie. Ma trójkę dzieci. W 2024 r. zakończyło się jej trzynastoletnie małżeństwo.
Jak podaje "NY Post", Annie Andrews uczyniła z ochrony zdrowia i kosztów życia główne tematy swojej kampanii. Wyraziła sprzeciw wobec "biologicznych mężczyzn uprawiających sporty kobiece" i "operacji zmiany płci u nieletnich".
Andrews została obrażona przez Donalda Trumpa. Jak opisuje "Washington Post", Trump w mediach społecznościowych nazwał Andrews "Annie Trannie" (obraźliwe określenie osoby transpłciowej odnoszące się do kobiety – przyp. red.) i stwierdził, że jest zwolenniczką kampanii "Transgender dla każdego". Udostępnił również reklamę atakującą ją za kwestie związane z transpłciowością.
Siostra Lindseya Grahama przegrała z Demokratką
Darline Graham ubiegała się o pełną, sześcioletnią kadencję w Waszyngtonie. Wcześniej gubernator Karoliny Południowej Henry McMaster powołał ją do Senatu po nagłej śmierci jej brata, senatora Lindseya Grahama, który zmarł 11 lipca w wieku 71 lat. Nominacja uczyniła Darline Graham pierwszą kobietą reprezentującą ten stan w amerykańskim Senacie - podaje "New York Post".
Graham przegrała mimo poparcia udzielonego przez Donalda Trumpa. Przywódca USA pojawił się nawet na jej wiecu. Kandydatka odcinała się jednak od decyzji prezydenta o zawieszeniu sankcji wobec Rosji. Deklarowała, że nie ufa prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi.