Wpis Robinsona przed katastrofą. "Przerażający zbieg okoliczności"

Adam Robinson zginął w katastrofie odrzutowca na Florydzie wraz ze swoją rodziną. Media zwracają uwagę na wpis, jaki zamieścił na kilka miesięcy przed zdarzeniem. "Nie musisz rozbić samolotu, żeby nauczyć się latać... i nie potrzebujesz inwestorów, żeby zbudować firmę" – pisał Amerykanin.

Rodzina zginęła w katastrofieRodzina zginęła w katastrofie
Źródło zdjęć: © Facebook | Anthony Robinson
Rafał Strzelec

Przypomnijmy, że do katastrofy odrzutowca Learjet 60, który leciał z Austin w Teksasie na Bahamy, doszło w niedzielę (1 listopada) na Florydzie. Maszyna spadła dziobem w dół i rozbiła się na osiedlu w Palm Beach. W wyniku zdarzenia zginęło 9 osób. Wśród ofiar byli 44-letni Adam Robinson, jego żona Helen Sharp oraz dwójka dzieci – czteroletnia Emma i dwuletni Charlie.

Na pokładzie maszyny była także niania dla dzieci Anita Maria Cetina oraz dwoje przyjaciół rodziny – Rachel Reed i Charmi Fehr. W katastrofie zginęli także pilot 55-letni kapitan Jeff Gregory oraz 20-letnia druga pilotka Nathalia Filgueiras. Okoliczności tragedii wyjaśni Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB).

Katastrofa odrzutowca w USA. Wpis Robinsona przed śmiercią

Brytyjski "The Mirror" zwrócił uwagę na wpis Adama Robinsona na kilka miesięcy przed śmiercią. 18 kwietnia na platformie X napisał: "Nie musisz rozbić samolotu, żeby nauczyć się latać... i nie potrzebujesz kapitału od inwestorów venture capital, żeby zbudować firmę".

Pod postem sprzed kilku miesięcy pojawiły się nowe komentarze. "Jakie to niepokojące. Modlę się za ich bliskich. To absolutnie rozdzierające serce" – skomentował jeden z internautów. "To naprawdę przerażający zbieg okoliczności i ogromna tragedia" – dodał kolejny.

Adam Robinson był przedsiębiorcą, który założył firmę technologiczną Retention. Wcześniej pracował w bankach Lehman Brothers i Barclays Capital. Założył również firmę programistyczną RB2B. Rodzina milionera wydała oświadczenie po śmierci Adama, jego żony oraz dwójki dzieci.

"Adam i Helen byli oddanymi rodzicami, a czteroletnia Emma i dwuletni Charlie byli całym ich światem. Miłość Adama i Helen była wyjątkowa i miała trwać wiecznie. Ich serdeczność, hojność oraz niezwykła umiejętność sprawiania, że inni czuli się przy nich mile widziani, poruszyły wiele osób. Ich odejście będzie ogromną stratą dla wszystkich, którzy ich kochali i których oni darzyli miłością" – przekazali żałobnicy.

"Jesteśmy ogromnie wdzięczni służbom ratunkowym, śledczym oraz społeczności hrabstwa Palm Beach za okazaną troskę i pomoc. Dziękujemy również wszystkim, którzy skontaktowali się z nami, okazując wsparcie i współczucie. Nasze myśli i serca są także z rodzinami pilotów, które podobnie jak my przeżywają żałobę. Prosimy o uszanowanie naszej prywatności w tym trudnym czasie. Informacje dotyczące uroczystości upamiętniających ofiary przekażemy, gdy tylko zostaną ustalone szczegóły" – napisali bliscy rodziny.

Wybrane dla Ciebie