Poszli na szkolny obiad. Oto co zobaczyli. Tak gotują po zmianach MEN

Dziennikarze "Gazety Wyborczej" poszli na stołówkę szkoły ponadpodstawowej w Białymstoku, aby sprawdzić jak kucharze dostosowują menu do nowego programu żywieniowego MEN i MZ. W rozmowach z reporterami kucharki przyznają, że "dzieci potrzebują czasu, aby zdrowo jeść". Szukają też przepisów na nowe potrawy.

Dzieci z Białegostoku chętnie sięgają po potrawy z nowej dietyDzieci z Białegostoku chętnie sięgają po potrawy z nowej diety. Tę wprowadziło MEN Barbary Nowackiej i resort zdrowia
Źródło zdjęć: © PAP, Pixabay
Marcin Lewicki

Od rozpoczętego niedawno roku szkolnego obowiązują nowe wytyczne dotyczące żywienia w przedszkolach i szkołach. To tzw. dieta planetarna. Zwiększa ona spożycie produktów roślinnych u dzieci, ograniczając jednocześnie udział mięsa w menu.

Wprowadzenie diety budzi kontrowersje wśród niektórych rodziców. Narzekają oni, że ich dzieci nie chcą jeść obiadów w placówkach edukacyjnych. Dziennikarze "Gazety Wyborczej" poszli do stołówki w Zespole Szkół Rolniczych w Białymstoku, aby sprawdzić jak nastolatkowie podchodzą do nowej diety w tej szkole.

Mamy zupę grochową. Pierwszy raz gotowałyśmy ją na wywarze warzywnym z masełkiem, a nie na mięsie. Bardzo smaczna, próbowałam. Myślę, że trzeba trochę czasu, by dzieci nauczyć zdrowo jeść. Chociaż trzeba im przyznać, że wodę z cytrusami zamiast kompotu biorą bardzo chętnie - mówi "Wyborczej" Ewa Zajkowska, kierowniczka internatu przy Zespole Szkół Rolniczych w Białymstoku.

Zajkowska wskazuje, że dotychczas uczniom smakowały obiady przygotowywane przez kucharki. Na obiad mieli m.in. kotlety z ciecierzycy i makaron z sosem ze szpinaku. Na deser nastoletni uczniowie otrzymują owoce.

Aby zachować różnorodność, pracownicy kuchni sięgają po inspiracje zewnętrzne.

Panie kucharki przeglądają internet w poszukiwaniu nowych przepisów, a później wypróbowują je w domu - mówi "Wyborczej" Ewa Zajkowska.

Dyrektorzy białostockich szkół, z którymi rozmawiali dziennikarze "Wyborczej" podkreślają, że sukces nowych zasad żywieniowych zależy również od tego, jakie przyzwyczajenia dzieci wyniosą z domu. Niektórzy wskazują, że dieta nie jest rewolucyjna, bo duża część jej zasad została wprowadzona wcześniej.

Wybrane dla Ciebie