Noelia umierała inaczej. W tej kapsule jest jeden przycisk
Temat eutanazji od dawna wzbudza mnóstwo emocji. Dyskusje znów się nasiliły z uwagi na to, że decyzję o swojej śmierci podjęła 25-letnia Hiszpanka Noelia. Dziewczyna dostała śmiertelny zastrzyk. Inne metody wykorzystuje się w Szwajcarii. Jedna z nich jest szczególnie kontrowersyjna.
Eutanazja od lat budzi silne kontrowersje natury etycznej, prawnej i religijnej. Zwolennicy podkreślają prawo człowieka do decydowania o własnym życiu i godnej śmierci, szczególnie w przypadku nieuleczalnych chorób i ogromnego cierpienia. Argumentują, że możliwość zakończenia życia w kontrolowanych warunkach może być wyrazem autonomii i współczucia, a także sposobem na uniknięcie długotrwałego bólu, którego medycyna nie jest w stanie skutecznie złagodzić.
25-letnia Noelia z Hiszpanii podjęła decyzję o eutanazji z uwagi na ogromne cierpienie. Młoda kobieta już wcześniej chciała popełnić samobójstwo. Desperacki krok wykonała po tym, jak została zbiorowo zgwałcona. Po próbie samobójczej była sparaliżowana i poruszała się na wózku inwalidzkim. Po długiej batalii sądowej Noelia uzyskała zgodę na eutanazję. Wykonano ją w czwartek (26 marca).
Dziewczyna zmarła po podaniu śmiertelnego zastrzyku. Inne metody eutanazji stosuje się choćby w Szwajcarii. W 2024 roku po raz pierwszy użyto kontrowersyjnej kapsuły "Sarco". Twórca tego rozwiązania utrzymuje, że zapewnia ona "spokojną" śmierć przy użyciu azotu. Do uruchomienia całego procesu wystarczy wciśnięcie jednego przycisku.
Kontrowersje wokół kapsuły
Choć eutanazja w Szwajcarii jest legalna, status samej kapsuły wywołuje mnóstwo emocji. Po jego pierwszym użyciu wszczęto postępowania karne przeciwko kilku osobom.
Specjaliści, na których powołuje się "Bild" zwracają uwagę, że niedobór tlenu prowadzi do stopniowego pogorszenia funkcji organizmu, a proces nie zawsze musi przebiegać bez cierpienia. Przywoływany jest także przypadek egzekucji w USA, gdzie uśmiercenie przez podanie azotu trwało ponad 20 minut.
Już wcześniej organizacje praw człowieka ostrzegały przed możliwymi cierpieniami. Również eksperci ONZ wskazują, że nie ma dowodów na to, iż śmierć przez azot jest bezbolesna.
Krytycy zwracali też uwagę, że "Sarco" może prowadzić do komercjalizacji śmierci.