Nowa fala mobilizacji w Rosji. Przygotowują poligony

Ukraińsko-tatarski ruch wojskowo-partyzancki Atesz informuje o kontrolach na rosyjskich poligonach, które mają przygotować infrastrukturę na ewentualną nową falę mobilizacji w Rosji. Według jego agentów komisje oceniają m.in. możliwość jednoczesnego zakwaterowania dużej liczby osób, a start działań miałby nastąpić we wrześniu.

.Nowa fala mobilizacji w Rosji. Przygotowują poligony
Źródło zdjęć: © iStock
Edyta Tomaszewska

Informacje przekazane przez Atesz dotyczą sprawdzania wybranych obiektów szkoleniowych rosyjskiej armii pod kątem ich bieżącej gotowości. Ruch twierdzi, że na poligony zaczęły przyjeżdżać specjalne komisje, których zadaniem ma być przegląd stanu infrastruktury i jej wydolności w warunkach masowego napływu ludzi.

Atesz wskazuje, że rosyjskie władze oficjalnie zaprzeczają przygotowaniom do nowych działań poborowych. Jednocześnie partyzanci utrzymują, że szeroka mobilizacja może zostać uruchomiona dopiero po wyborach zaplanowanych na wrzesień. Doniesienia te nie mają jednak niezależnego potwierdzenia.

Kontrole na poligonach Kadamowski i Alabino

Według relacji Atesz podobne sprawdzenia miały zostać odnotowane m.in. na poligonie Kadamowski w obwodzie rostowskim oraz na poligonie Alabino w obwodzie moskiewskim. Ruch opisuje te wizyty jako działania ukierunkowane na ocenę, czy obiekty są w stanie przyjąć jednocześnie dużą liczbę osób.


WIDEO
Brutalny atak na 76-latkę w Bydgoszczy. Jest decyzja sądu


W praktyce chodzić ma o logistykę i warunki bytowe: od stanu infrastruktury po możliwość organizacji zakwaterowania i funkcjonowania poligonu przy większym obciążeniu. Atesz nie podał jednak szczegółów, jak szeroki ma być zakres kontroli ani które instytucje miałyby odpowiadać za ich prowadzenie.

W tle tych doniesień pojawiają się też sygnały o rosnących trudnościach Rosji w pozyskiwaniu kolejnych żołnierzy na kontraktach. Jak opisywał "The Guardian", Moskwa ma rekrutować ok. 1 tys. wojskowych dziennie, ale ta skala ma w dużej mierze wystarczać na uzupełnianie strat, a nie na zwiększanie liczebności armii.

Coraz trudniej znaleźć ludzi gotowych walczyć, nawet za ogromne pieniądze - mówił cytowany przez "The Guardian" rosyjski obrońca praw człowieka Ołeksij Tabalow.
Wybrane dla Ciebie