Najważniejsze informacje
- Do pobicia 67-latka doszło w piątek 17 lipca ok. południa w tramwaju linii 16 jadącym na poznańskie Piątkowo.
- Dwaj podejrzani zostali zatrzymani 21 lipca, a 22 lipca usłyszeli zarzuty pobicia i znieważenia; śledczy uznali czyn za chuligański.
- Według analizy nagrań z monitoringu obrażani mieli być pasażerowie z Indii, a nie ukraiński nastolatek, o którym mówiono wcześniej.
17 lipca około południa w Poznaniu doszło do głośnego incydentu w tramwaju linii 16 jadącym w kierunku Piątkowa. 67-letni pasażer zwrócił uwagę grupie podchmielonych mężczyzn, po czym został zaatakowany.
Poszkodowany mężczyzna przesiadł się na inny tramwaj i wrócił do domu. Opowiedział bliskim o zdarzeniu, ale po jakimś czasie nagle stracił pamięć. Został przetransportowany na SOR.
Kilka dni po zdarzeniu policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzewanych o udział w pobiciu. Prokuratura postawiła im zarzuty związane z pobiciem i znieważeniem 67-latka. Śledczy podkreślają, że przełom w sprawie przyniosła analiza nagrań z monitoringu, które pozwoliły dokładniej odtworzyć przebieg wydarzeń i zweryfikować wcześniejsze informacje.
WIDEOWyprzedzał na zakręcie i na linii ciągłej
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak przekazał, że w analizowanych materiałach nie ma potwierdzenia wątku nastolatka z Ukrainy, o którym początkowo pisały media.
Prokurator przeglądał zapis monitoringu. Wśród osób znieważanych nie ma nikogo takiego, kto byłby chłopcem i do tego obywatelem Ukrainy - powiedział w rozmowie z PAP.
Według prokuratury podejrzani mieli wcześniej obrażać innych pasażerów ze względu na narodowość, a poszkodowany senior zareagował i wtedy sam stał się celem agresji.
Wcześniej mężczyźni ci znieważali innych pasażerów tramwaju. Chodzi tu o obywateli Indii - dodał prok. Wawrzyniak.
Zatrzymani usłyszeli zarzuty. Jest dozór i zakazy
21 lipca policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzewanych o udział w pobiciu 67-letniego pasażera. Dzień później prokuratura postawiła im zarzuty pobicia i znieważenia seniora.
Śledczy uznali, że doszło do czynu chuligańskiego. Obaj podejrzani byli już wcześniej wielokrotnie notowani za przestępstwa kryminalne, a jeden z nich również za przestępstwa narkotykowe.
Jak przekazała prokuratura, obrażenia 67-latka nie zagrażają jego życiu. Jeden z podejrzanych usłyszał także zarzut naruszenia nietykalności cielesnej obywatela Indii. Obaj mężczyźni zostali objęci dozorem policyjnym, mają zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych oraz muszą wpłacić po 1 tys. zł poręczenia majątkowego. Za zarzucane im czyny grozi kara do pięciu lat więzienia.