Do zdarzenia doszło w sobotę, 5 września, w miejscowości Maruny w województwie warmińsko-mazurskim. Ochotnicza Straż Pożarna w Barczewie poinformowała na Facebooku, że o godz. 00:21 została zadysponowana do zgłoszenia dotyczącego szerszeni znajdujących się w samochodzie. Był to 162. wyjazd jednostki w tym roku.
Strażacy nie przekazali szczegółów dotyczących przebiegu akcji. Nie wiadomo więc, czy owady znajdowały się w kabinie pojazdu, komorze silnika czy innym miejscu samochodu. Brak również informacji, by w wyniku zdarzenia ktokolwiek został użądlony lub wymagał pomocy medycznej.
Szerszenie są bardzo niebezpieczne
Obecność szerszeni w samochodzie może jednak stworzyć poważne zagrożenie. Użądlenie tych owadów jest bolesne, a szczególnie niebezpieczne może być dla osób uczulonych na jad owadów błonkoskrzydłych. W skrajnych przypadkach może dojść do silnej reakcji alergicznej, w tym wstrząsu anafilaktycznego, który wymaga natychmiastowej pomocy.
Ryzyko rośnie także wtedy, gdy w niewielkiej przestrzeni znajduje się więcej owadów. Próba samodzielnego usuwania szerszeni może je sprowokować do ataku, a panika za kierownicą mogłaby dodatkowo doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji na drodze. W przypadku zauważenia szerszeni w samochodzie najlepiej bezpiecznie zatrzymać pojazd i nie podejmować gwałtownych prób ich przepędzania.
Interwencje związane z owadami pojawiają się w statystykach straży pożarnej przede wszystkim w okresie letnim. Strażacy podejmują działania zwłaszcza wtedy, gdy szerszenie lub osy znajdują się w miejscu, w którym mogą bezpośrednio zagrażać ludziom.