Zegar pokazał 0:21. To nie był wypadek. Strażacy w akcji

Nietypowa interwencja strażaków pod Barczewem. W nocy zostali wezwani do samochodu, w którym znajdowały się szerszenie. Zgłoszenie wpłynęło tuż po północy.

W aucie były szerszenie. Wezwano straż.W aucie były szerszenie. Wezwano straż.
Źródło zdjęć: © Facebook | Ochotnicza Straż Pożarna w Barczewie
Mateusz Domański

Do zdarzenia doszło w sobotę, 5 września, w miejscowości Maruny w województwie warmińsko-mazurskim. Ochotnicza Straż Pożarna w Barczewie poinformowała na Facebooku, że o godz. 00:21 została zadysponowana do zgłoszenia dotyczącego szerszeni znajdujących się w samochodzie. Był to 162. wyjazd jednostki w tym roku.

Strażacy nie przekazali szczegółów dotyczących przebiegu akcji. Nie wiadomo więc, czy owady znajdowały się w kabinie pojazdu, komorze silnika czy innym miejscu samochodu. Brak również informacji, by w wyniku zdarzenia ktokolwiek został użądlony lub wymagał pomocy medycznej.

Szerszenie są bardzo niebezpieczne

Obecność szerszeni w samochodzie może jednak stworzyć poważne zagrożenie. Użądlenie tych owadów jest bolesne, a szczególnie niebezpieczne może być dla osób uczulonych na jad owadów błonkoskrzydłych. W skrajnych przypadkach może dojść do silnej reakcji alergicznej, w tym wstrząsu anafilaktycznego, który wymaga natychmiastowej pomocy.

Ryzyko rośnie także wtedy, gdy w niewielkiej przestrzeni znajduje się więcej owadów. Próba samodzielnego usuwania szerszeni może je sprowokować do ataku, a panika za kierownicą mogłaby dodatkowo doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji na drodze. W przypadku zauważenia szerszeni w samochodzie najlepiej bezpiecznie zatrzymać pojazd i nie podejmować gwałtownych prób ich przepędzania.

Interwencje związane z owadami pojawiają się w statystykach straży pożarnej przede wszystkim w okresie letnim. Strażacy podejmują działania zwłaszcza wtedy, gdy szerszenie lub osy znajdują się w miejscu, w którym mogą bezpośrednio zagrażać ludziom.

Wybrane dla Ciebie