Do zdarzenia miało dojść w piątek (17 lipca) w Poznaniu. Informację o incydencie przekazała żona 60-letniego mężczyzny, który wracał z Dębca na os. Sobieskiego. Jej relację przedstawiła Wielkopolska Telewizja Kablowa.
- W tramwaju stało kilku młodych, podchmielonych mężczyzn, którzy rzucali obelgi w stronę ukraińskiego chłopca. Ten nie odzywał się. Gdy wychodził z tramwaju, jeden z tych osiłków uderzył chłopca w głowę. Zamknęły się drzwi, chłopiec został na przystanku, nie zdążył zareagować - opisała kobieta.
- Za to odezwał się mój mąż, ponad 60-letni mężczyzna, i zwrócił im uwagę, że źle robią. Wywiązała się głośna kłótnia. Gdy grupa tych łobuzów wychodziła z tramwaju, jeden z nich opluł męża. Ten zerwał się i wyskoczył za nimi. Zaczęła się szarpanina. Jeden z nich - 2-metrowy osiłek - uderzył mocno męża w oko. Mąż miał plastikowe okulary, które trochę zamortyzowały uderzenie. Rozdzieliła ich jakaś dziewczyna - przekazała żona 60-latka.
Poszkodowany mężczyzna przesiadł się na inny tramwaj i wrócił do domu. Opowiedział bliskim o zdarzeniu, ale po jakimś czasie nagle stracił pamięć. Został przetransportowany na SOR. Policja z Poznania potwierdza, że otrzymała zgłoszenie w sprawie incydentu. Obecnie prowadzi czynności polegające m.in. na zabezpieczeniu monitoringu.