Jak podaje "The Sun", Vickrum Digwa, zabójca Henry’ego Nowaka, miał otrzymać zgodę na "purple visits" ("purpurowe wizyty") i będzie mógł prowadzić wideorozmowy z matką - 53-letnią Kiran Kaur.
Kobieta została uznana za winną pomocy synowi po dokonaniu zbrodni. Skazano ją na trzy lata więzienia za ukrycie noża, którym jej syn zamordował studenta polskiego pochodzenia w angielskim Southampton. Karę odbywa w więzieniu Bronzefield w hrabstwie Surrey.
23-latek przebywający w więzieniu HMP Frankland w Durham ma odbyć pierwszą wideorozmowę z matką w najbliższych tygodniach.
Fakt, że Digwa będzie mógł korzystać z wideorozmów z mamą, rozgniewał ludzi, w tym wielu pracowników Frankland. Uważają, że to hańba, że muszą się tak wysilać, żeby je organizować – przekazał informator "The Sun".
"To hańba"
Robert Jenrick, brytyjski polityk, cyt. przez "The Sun", stwierdził: "Podczas gdy rodzina i przyjaciele Henry'ego Nowaka z trudem godzą się ze stratą i jego straszną śmiercią, jego nikczemny zabójca korzysta z przywilejów w więzieniu".
Nie powinien mieć żadnych przywilejów – to hańba – i nie powinno mu się pozwalać rozmawiać z matką, która ukryła narzędzie zbrodni – skomentował polityk.
Z tekstu wynika, że przed ewentualną rozmową syn i matka zostaną poinstruowani o konieczności używania języka angielskiego (rodzina Digwy posługuje się także językiem pendżabskim).
Rozmowa będzie monitorowana. Jak wskazuje "The Sun" - jeśli 23-latek i jego matka zaczną mówić po pendżabsku lub rozmawiać o morderstwie, połączenie zostanie przerwane.
Zabójstwo Henry'ego Nowaka
Henry Nowak zginął 3 grudnia 2025 r. w Southampton od ran zadanych nożem przez Vickruma Digwę. Gdy policjanci zjawili się na miejscu, Digwa fałszywie oskarżył 18-latka o rasistowską napaść.
Funkcjonariusze, zamiast udzielić pomocy umierającemu Nowakowi, skuli go kajdankami. "Nie wydaje mi się, chłopie" - odpowiedział jeden z funkcjonariuszy na słowa studenta, że jest ranny. Sprawa zszokowała opinię publiczną i obiła się szerokim echem w polskich i brytyjskich mediach.